Z uśmiechem na ustach

PUCHAR CEV

Rzeszowianie bez problemów uporali się z holenderskim Orion Stars Doetinchem. Po wygranej na wyjeździe, we własnej hali dokończyli dzieła, też wygrywając bez straty seta.

Mecz od początku przebiegał pod dyktando naszej drużyny. Jej przewaga była ogromna, w pierwszym secie prowadziła aż 16:4, a w drugim 12:3. Jedynie na początku trzeciego było trochę walki, gdy na boisku pojawili się rezerwowi Asseco Resovii; wracający po kontuzji Jakub Bucki, Gregor Ropret, Cezary Sapiński oraz Adrian Staszewski. Przy remisie 10:10 gospodarze wzmocnili zagrywkę, zaczęli szybciej rozgrywać akcje i po chwili wygrywali 21:12.

W kolejnej rundzie ekipa z Podkarpacia zmierzy się z VK Lwy Praga i będą gospodarzem pierwszego spotkania. Gdyby pokonała czeski zespół, to w rundzie play off zagra z którymś z zespołów z drabinki: UC Lozanna (Szwajcaria) – Draisma Dynamo Apeldoorn (Holandia) lub Pafiakos Pafos (Cypr) – Lindemans Aalst (Belgia).

W drugiej połowie drabinki rywalizacji Pucharu CEV (1/16, 1/8 i play off) są znacznie bardziej wymagający rywale, m.in. triumfator Ligi Mistrzów Itas Trentino, Ziraat Bank Ankara czy Galatasaray HDI Stambuł.

(mic)

1/16 finału

◾  Asseco Resovia – Orion Stars Doetinchem 3:0 (25:15, 25:11, 25:17)

RZESZÓW: Kozub, Bednorz (17), Niemiec (4), Boyer (12), Cebulj (7), Woch, Potera (libero) oraz Bucki (9), Staszewski (3), Ropret (2), Sapiński (2). Trener Tuomas SAMMELVUO.

DOETINCHEM: Bartunek, Koops (6), Worteboer (3), Szkredau (6), Hoge Bavel, Van Der Ham, Svard (libero) oraz Abraham (12), Saar (4), Merkx, Chun (3). Trener Dirk SPARIDANS.

Sędziowali: Mikheil Gunava (Gruzja) i Witalij Parszyn (Ukraina). Widzów 1300.

Bohater – Bartosz BEDNORZ.

Pierwszy mecz 3:0. Awans Assco Resovii.