Z pomocą kibiców

Mocno taktyczny i pełen walki mecz obejrzało ponad 8 tysięcy widzów. Wielu z nich przyczyniło się, że do niego doszło.

Wokół stadionu zwały śniegu, a murawa zieloniutka jak wiosną... Fot. FB/Sandecja Nowy Sącz

Spotkanie w Nowym Sączu długo stało pod znakiem zapytania. Od piątku na południu województwa małopolskiego spadło ponad 30 centymetrów śniegu i jeszcze w niedzielny poranek na płycie stadionu Sandecji zaległa jego gruba warstwa. Kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem na obiekcie pojawiła się liczna grupa miejscowych kibiców, która w czynie społecznym pomogła uprzątnąć murawę. Dzięki swoistemu pospolitemu ruszeniu oba zespoły stanęły do walki.

Nie było porywające widowisko. Dominowały w nim przede wszystkim organizacja gry i taktyka. Jako pierwsze okazję strzelecką stworzyło sobie Podbeskidzie. W 6 minucie piłkę w bliskiej odległości od bramki miał na nodze Krzysztof Kolanko, ale nie trafił w nią czysto i przeszła nad poprzeczką. Kolejną okazję goście wypracowali w 20 minucie, lecz będący w dobrej pozycji Dawid Ściuk minął się z futbolówką. W 31 minucie niecelnie strzelał Marcin Urynowicz, a w odpowiedzi w dobrej pozycji znalazł się Kamil Słaby, jednak uderzył zbyt lekko, by zaskoczyć Konrada Forenca.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ istotnej zmianie. Większa część drugiej połowy toczyła się w środkowej strefie boiska, a wszelkie próby zawiązania akcji ofensywnych najczęściej kończyły niepowodzeniem. Górale najlepszą okazję stworzyli w 58 minucie. Kacper Piątek wpadł z lewej stronu w pole karne i zagrał na 6 metr do Bartosza Martosza, ale jego uderzenie z trudnej pozycji było zbyt lekkie, by mogło zaskoczyć bramkarza. Sandecja natomiast najbliżej zwycięskiej bramki była w 75 minucie. Daniel Pietraszkiewicz zakręcił w polu karnym Kacprem Gachem, lecz piłkę po jego uderzeniu Forenc sparował na słupek.

(gru)

OCENA MECZU ⭐ ⭐

◼  Sandecja Nowy Sącz - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:0

SANDECJA: Jeleń - Ogorzały, Pleśnierowicz, Słaby, Nawotka - Oure (65. Brenkus), Skałecki, Kołbon (77. Kasprzak), Ćwielong (65. Juszczyk), Pietraszkiewicz (82. Talar) - Wolsztyński (65. Piszczek). Trener Rafał SMALEC.

PODBESKIDZIE: Forenc - Kolanko (77. Słomka), Ściuk, Biernat, Gach, Sitek - Piątek (65. Bednarski), Kizyma (77. Florek), Urynowicz, Martosz (89. Bieroński) - Górski. Trener Marcin WŁODARSKI.

Sędziował Jacek Małyszek (Lublin). Widzów 8007.

Żółte kartki: Piszczek, Nawotka - Martosz, Ściuk.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się