Z Lechią nie ma nudy!
KOMENTARZ „SPORTU” - Mariusz Rajek
Najprościej byłoby powiedzieć, że piłka nożna to nie tylko ofensywa, a nad Bałtykiem kompletnie zapomniano o bronieniu. Mecze Lechii dla postronnych obserwatorów były fantastycznymi widowiskami, bo w obie strony padało w nich mnóstwo bramek. Zresztą, co tam były – nadal są! W sobotę Lechiści wrzucili na karuzelę mielecką Stal aplikując jej 7 goli. Słownie: siedem!
Za dawnymi gwiazdami nikt też specjalnie nie płacze, bo już pojawiła się nowa. Ze Stalą hat trick skompletował Artur Szach, 21-letni Ukrainiec z Włodzimierza Wołyńskiego. Więcej o tym ofensywnym pomocniku napiszemy wkrótce, bo raczej nikt mu miana piłkarza kolejki nie zabierze. Lechia bez cienia wątpliwości generuje największe zainteresowanie na zapleczu, wokół niej po prostu mnóstwo się dzieje. I wcale nie jest powiedziane, że awansuje – w pierwszych czterech meczach zdobyła bowiem ledwie punkt, a przegrywała po 0:3. Teraz strzela rywalom siódemkę. I jak się z nią nudzić?
