Z KOLARSKICH TRAS
◼ Pomocnik co się zowie! ◼ Górski dla Szwajcara
◼ Pomocnik co się zowie!
Isaac del Toro wygrał wyścig Tour Auvergne-Rhone-Alpes. Meksykanin na listę triumfatorów imprezy, która wcześniej znana była jako Criterium du Dauphine, wpisał się rok po Tadeju Pogacarze, liderze swojej ekipy UAE Team Emirates-XRG. 22-latek na początku lipca zadebiutuje w Tour de France, w którym będzie głównym pomocnikiem słoweńskiego mistrza świata i obrońcy tytułu.
Del Toro w południowo-zachodniej Francji nie miał sobie równych. Ostatnie trzy etapy ośmiodniowego wyścigu kończyły się podjazdami w Alpach. W piątek Meksykanin dotarł do mety jako pierwszy spoza ucieczki, następnego dnia triumfował na Grand Colombier, a dzięki wczorajszemu zwycięstwu na Plateau de Solaison zapewnił sobie wygraną w wyścigu.
Dzięki zabraniu się w piątkowy odjazd przez dwa ostatnie dni w koszulce lidera jechał inny młodzian, 21-letni Luke Tuckwell (Red Bull-BORA-hansgrohe). W weekend w Alpach Australijczyk sporo stracił, ale jego ambitna jazda została wynagrodzona drugim miejscem w „generalce”. Trzecie miejsce zajął Hiszpan Juan Ayuso (Lidl-Trek).
Gospodarze liczyli na dotąd rewelacyjnego w tym roku Paula Seixasa (Decathlon CMA CGM). Francuz wiosną spisywał się na tyle dobrze, że jego rodacy widzieli go już go podium Tour de France, kiedy ogłosił, że w nim zadebiutuje. Tymczasem w sobotę, być może czując rosnącą presję, zrobił – jak sam określił – głupi błąd i wywrócił się na zjeździe. Cały obolały dojechał do grupy faworytów, ale pogoń kosztowała go tak wiele, że nie był już w stanie z nimi powalczyć o zwycięstwo. Wczoraj, odczuwając skutki kraksy, nie ukończył rywalizacji.
◼ Górski dla Szwajcara
O sukcesie Colina Stussiego z ekipy Vorarlberg przesądziło jego zwycięstwo na trzecim, ostatnim etapie z metą szczycie Przehyby (1146 m n.p.m.) w Beskidzie Sądeckim. Do decydującej wspinaczki przystąpiła grupa licząca około 40 kolarzy. Dwa kilometry przed końcem zaatakował Stussi i samotnie minął linię mety, wyprzedzając o 21 sekund Austriaka Riccarda Zoidla (Hrinkow Advarics) oraz o 25 Czecha Alberta Montiego (ATT Investments) i Austriaka Philippa Hofbauera (Team Vorarlberg). Najlepszy z Polaków, Jakub Kaczmarek (Voster), był szósty. Kolejne miejsca zajęli Piotr Pękala (ATT Investments) i Filip Surdyk (Spica Solutions).
W klasyfikacji generalnej Stussi wyprzedził Montiego i Zoidla, a Kaczmarek był szósty. Zwycięzcą klasyfikacji górskiej został Paweł Bernas, a jego Voster był najlepszy w klasyfikacji drużynowej.
