Z Fiata Uno do bolidu Formuły 1
Tałant Dujszebajew, szkoleniowiec kieleckich wicemistrzów Polski, ma za sobą debiut w roli selekcjonera reprezentacji Francji. Poprowadził ją w dwóch meczach kontrolnych przeciwko Hiszpanom.
Francja mistrzem świata - marzy Tałant Dujszebajew. Fot. Tomasz Fąfara / Press Focus
Rozpoczął znakomicie, bo w Le Mans jego zespół zwyciężył 29:26, a w rewanżu w Ciudad Real zremisował z chłopakami Jordiego Ribery 25:25. W tym drugim spotkaniu wystąpiło trzech zawodników kieleckiej Industrii. Dylan Nahi zdobył 3 bramki, Theo Monar jedną, a Benoit Kounkoud nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Mecze te były elementem przygotowań do ostatniej fazy eliminacji przyszłorocznych mistrzostw świata w Niemczech. W maju Trójkolorowi rozegrają dwumecz z Czechami.
Nic na szybko
- Najważniejsze, że wszyscy mogli zagrać i na boisko wyszło 19 zawodników. Każdy mógł wnieść coś do drużyny, a młodsi zdobyć doświadczenie – podsumowywał Tałant Dujszebajew, cytowany przez oficjalną stronę francuskiej federacji. - Oczywiście, chcieliśmy wygrać oba mecze, ale myślę, że remis to też dobry wynik. W obronie byliśmy lepsi niż w ataku, więc dalej musimy pracować eliminowaniem błędów. Wszyscy zagrali dobrze. W ataku jest jeszcze dużo pracy, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Kiedy zagramy pierwszy mecz z Czechami, będziemy mieli za sobą dwa, może trzy treningi. Nie da się tak szybko wszystkiego zmienić. Będziemy musieli przypomnieć sobie wszystko, nad czym pracowaliśmy wcześniej i wprowadzić trochę więcej regularności do naszej gry w obronie. Naszym najlepszym przyjacielem będzie czas; im więcej go minie, tym większe postępy zrobimy. Mam bardzo dobre przeczucia, ponieważ dostrzegłem wiele obszarów, w których możemy się poprawić, wiele miejsc, w których mamy szanse na osiągnięcie lepszych wyników.
To był szok
57-letni Hiszpan kirgiskiego pochodzenia zastąpił Guillaume'a Gille'a, który postanowił zakończyć współpracę z kadrą po rozczarowujących igrzyskach w 2024 roku oraz tegorocznych mistrzostwach Europy, gdzie trzykrotni mistrzowie olimpijscy (2008, 2012, 2021) zajęli dopiero 7. miejsce. Został dopiero drugim zagranicznym trenerem w historii reprezentacji Francji; wcześniej taką funkcję pełnił jedynie Niemiec Bernhard Kempa, a było to w 1958 roku. Początkowo Dujszebajew będzie łączył funkcję selekcjonera z pracą w Kielcach - Industrię prowadzi od 12 lat i wiąże go umowa do końca sezonu 2026/27 - co stanowi kolejne zerwanie z poprzednikami, którzy byli oddani wyłącznie kadrze narodowej. - To był szok, gdy odebrałem telefon od prezydenta francuskiej federacji. Biorąc pod uwagę, czym jest reprezentacja Francji w piłce ręcznej, nigdy nie wyobrażałem sobie, że otrzymam ofertę jej poprowadzenie – nie ukrywał zadowolenia, ale i zaskoczenia na pierwszej konferencji prasowej.
Sielanki nie było
Co ciekawe, na starcie nie było sielanki, gdyż francuskie stowarzyszenie trenerów 7Master wyraziło ubolewanie z powodu „braku dialogu i przejrzystości” w procesie, który doprowadził do nominacji szkoleniowca Industrii. „Wbrew standardowej praktyce stosowanej w dużych organizacjach sportowych, decyzja o zatrudnieniu Dujszebajewa najwyraźniej została podjęta bez zaproszenia do składania aplikacji i bez żadnych konsultacji” - zaznaczyła organizacja. „Ten brak dialogu i przejrzystości jest godny ubolewania” – kontynuowano i wyrażono nadzieję na wykorzystanie tej okazji do „rozpoczęcia debaty na temat zarządzania” Francuską Federacją Piłki Ręcznej.
Powrót po 9 latach
Dla Dujszebajewa jest to powrót na reprezentacyjną ławkę po dziewięciu latach. W 2017 roku zakończył pracę z reprezentacją Polski, z którą rok wcześniej zajął 4. miejsce na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro; prowadził kadrę Węgier. Jak przyznał, praca z francuską drużyną to jednak zupełnie inna skala. - Z całym szacunkiem, ale to jak przesiadka z Fiata Uno do bolidu Formuły 1 – uśmiechnął się trener i zapowiedział, że planuje doprowadzić Trójkolorowych do złotego medalu mistrzostw świata 2027. - Wszyscy mogą wygrywać, ale tylko jedna drużyna może zostać mistrzem świata i chcę, żeby to była Francja! – podkreślił z mocą selekcjoner.
Zbigniew Cieńciała
CZY WIESZ, ŻE...
W majowych dwumeczach 3. rundy eliminacji MŚ 2027 Słowacja zmierzy się Macedonią Północną, Bośnia i Hercegowina z Wysypami Owczymi, Czechy z Francją, Szwajcaria z Włochami, Czarnogóra ze Słowenią, Serbia z Węgrami, Hiszpania z Izraelem, Grecja z Holandią, Norwegia z Turcją i Austria z Polską.
