Z buforem bezpieczeństwa
Sośnica pałająca żądzą odwetu za krzywdę w Koszalinie, wicemistrzynie Polski szukające w Biłgoraju 10. zwycięstwa z rzędu, Niebieskie zmierzające do Piotrkowa Trybunalskiego po niespodziankę - weekend w Orlen Superlidze Kobiet zapowiada się bardzo ciekawie.
Siódemki z Lublina i Gliwic zagrają na innych parkietach, ale emocje w ich potyczkach są gwarantowane. Fot. Ireneusz Wnuk/PressFocus
ORLEN SUPERLIGA KOBIET
Dobiega końca zasadnicza część sezonu. Wkrótce tabela zostanie podzielona, ale najprawdopodobniej tylko na jedno pytanie nie będzie do końca sezonu odpowiedzi - kto zostanie najlepszym zespołem w kraju? Czy Lubin obroni tytuł, czy pretendentki z Lublina po 6 latach wrócą na tron?
Najkrótsza podróż po punkty
W sobotę siódemka z Koziego Grodu zaliczy najkrótszy wyjazd, bo odległość do Biłgoraja - gdzie rywali podejmuje Galiczanka Lwów - to raptem 90 km. Ukrainki z 22-krotnymi mistrzyniami Polski zmierzyły się 8 razy, przegrywając wszystkie mecze; w ostatnim uległy 22:28. Jeśli w swoim 1001. występie w najwyższej klasie rozgrywkowej Biało-zielone znów zainkasują komplet punktów, ich zwycięska seria liczyć już będzie 10 spotkań!
Idea dwóch sukcesów
Do ciekawej konfrontacji dojdzie również w sobotę w Gliwicach, gdzie opromieniona i uspokojona ostatnim zwycięstwem z kaliską „czerwoną latarnią” Sośnica podejmie siódemkę z Koszalina. - Złapaliśmy bufor bezpieczeństwa przed walką w play oucie – przyznaje trener Ślązaczek, Michał Kubisztal. - Oczywiście, ideą jest wygrać jeszcze z Koszalinem i Galiczanką, mocniej odskoczyć Kaliszowi i mieć to (utrzymanie – dop. red.) z głowy. Zaczęliśmy grać konsekwentniej i dużo pewniej w ataku. Teraz, jeśli mamy przestoje, a wciąż je mamy nawet prowadząc kilkoma bramkami, to - dając przeciwnikowi oddech zbliżenia się na jedno-dwa trafienia - nie pękamy, tylko wracamy do swojego grania i znowu odjeżdżamy. To jest największy plus naszych ostatnich dwóch meczów.
W Gliwicach pamiętają
W Gliwicach doskonale pamiętają pierwszy, przegrany mecz w Koszalinie. - Siedzi on w naszych głowach niemiłosiernie – nie kryje szkoleniowiec Sośnicy. - Obserwator tamtego spotkania przeczytał w myślach trenera, czyli moich, co chce zrobić, zabrał nam kontrę i rzut karny, które mogły nam dać co najmniej remis i walkę o przynajmniej jeden, a może i dwa punkty (chodziło o przerwanie kontry Sośnicy buzerem, by zaprosić zespół na minutową przerwę. „Kubeł” tego nie uczynił, natomiast obserwator i owszem. Zrobiła się duża afera, ale protest gliwickiej ekipy został odrzucony – dop. red.). Całe środowisko twierdziło, że mecz był do powtórzenia, tylko Superliga uznała, że interpretacja sędziowska - nawet mylna - nie podlega dyskusji. Dlatego jesteśmy żądni, by udowodnić, że nie jesteśmy słabszym zespołem od Koszalina.
Dół ledwo zipie
Tajemnicą poliszynela jest, że klub z Koszalina ma kłopoty ekonomiczne. Trener Kubisztal przyznaje, że i do Gliwic dotarły te informacje. - Słyszeliśmy, wiemy, jak to wygląda – mówi szkoleniowiec Gliwiczanek - ale u nas też różowo nie jest. Próbujemy to prostować. Ta sytuacja tylko pokazuje, w jakim kierunku idzie żeńska, czy szerzej - polska piłka ręczna. To jest widowiskowa i jedna z najtańszych dyscyplin, którą naprawdę nietrudno finansować. Tymczasem na 10 zespołów w Superlidze, tylko 4 mają spokój, a reszta ledwo zipie. To boli. Związek i Superliga powinny skupić się na tym, jak pomóc udźwignąć finanse zespołom z dołu tabeli. Moim zdaniem możliwości jest więcej niż faktycznie się robi.
Niebieskie nie odpuszczą
W trzecim i ostatnim weekendowym spotkaniu Piotrcovia zmierzy się u siebie z zamykającym tabelę Ruchem Szczypiornem. Choć 4. w tabeli ekipa z Piotrkowa Trybunalskiego jest zdecydowanym faworytem, to Niebieskie zapewniają, że z pełną determinacją powalczą o drugie zwycięstwo w sezonie. W zaległym meczu z Lublinem pokazały, że wiele potrafią.
Zbigniew Cieńciała
◾ GLIWICE, 16.00: SPR Sośnica - PR Koszalin
◾ PIOTRKÓW TRYBUNALSKI, 18.00: Krasoń MKS Piotrcovia - Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz
◾ Mecz KPR Gminy Kobierzyce - KGHM MKS Zagłębie Lubin (23:31) rozegrano awansem
