Yin i yang
Remis czy nieremis – oto jest pytanie, które w kontekście Ruchu i Podbeskidzia można potraktować znaną dewizą chińskiej filozofii.
Czy Chorzowianie będą się cieszyć z kolejnego zwycięstwa? Fot. Marcin Bulanda/Press Focus
RUCH I PODBESKIDZIE
Razem mogliby mieć wszystko. Chorzowianie – zremisowali tylko jeden mecz. Bielszczanie – tylko jednego... nie zremisowali. Pod kątem porażek Podbeskidzie jest w ścisłej czołówce 1. ligi, bo tylko Pogoń Grodzisk Mazowiecki pozostaje niepokonana, a po jednej porażce miały przed tą kolejką Miedź i ŁKS – no i Górale. Cóż jednak z tego, skoro tylko beskidzki beniaminek jeszcze na zapleczu ekstraklasy nie wygrał?
Kiedyś w końcu musi być ten pierwszy raz, tym bardziej że Podbeskidzie złej drużyny przecież nie ma, a pod względem finansowym... stoi nawet trochę lepiej niż Ruch. Bielsko-Biała to nie jest biedne miasto, no ale to nie miejskie środki wybiegną dziś w Chorzowie.
– Każdy, kto przyjeżdża na Stadion Śląski, jak chociażby ostatnio Unia Skierniewice, podkreśla, że jedzie po trzy punkty. Tak myśli każdy przed każdym meczem. Będziemy na to przygotowani – mówił trener Waldemar Fornalik, w odpowiedzi na słowa, które wypowiedział jego bielski vis-à-vis Marcin Włodarski.
Ale standardowo – każdy będzie chciał patrzyć na siebie. Górale chcą jeszcze więcej odwagi, a Niebiescy?
– Dobrze by było i bardzo byśmy chcieli, aby kontynuować naszą dobrą grę, z Unią widoczną szczególnie w drugiej połowie. Zdajemy sobie sprawę, że każdy mecz trzeba wybiegać i wywalczyć. Mówiłem już drużynie, że na tym etapie miejsce w tabeli jeszcze o niczym nie świadczy, że liga się dopiero rozkręca. Dopiero po iluś kolejkach będzie można mówić o układzie sił – zdystansował się trener Fornalik.
Czy zaświecą gwiazdy?
Sympatycy pierwszoligowych bojów będą patrzeć na kadry obu drużyn. Obie pod koniec okienka dokonały bowiem głośnych transferów. Niebiescy ściągnęli argentyńskiego napastnika Agustina Coscię, z kolei Podbeskidzie – Kamila Rakoczego, jeszcze niedawno przecież ekstraklasową gwiazdę Cracovii, który po nieudanym wyjeździe do Turcji bez powodzenia szukał swojego szczęścia jeszcze raz w Krakowie, a potem w Zabrzu. Obaj piłkarze odbyli już kilka treningów z nowymi kolegami i najpewniej znajdą się w składach meczowych.
A czy dostaną jakieś minuty?
– Na co i na ile go stać w konkretnym meczu, to znak zapytania. Na co go stać ogólnie, to my doskonale wiemy, bo go obserwowaliśmy. Prawdopodobnie znajdzie się w kadrze – powiedział o Coscii trener Fornalik.
Wypożyczony do Głogowa
Ruch przedłużył kontrakt Filipa Lachendry do 2028 roku, a następnie wypożyczył go do końca sezonu do Chrobrego. Głogowianie, jak sami poinformowali, mają jednak opcję wykupu młodzieżowego skrzydłowego. Niebiescy o tej opcji nie wspomnieli.
