Wygryzie Tobiasza?
Marek Papszun na start przygody z Legią Warszawa otrzymał do dyspozycji nowego bramkarza.
Otto Hindrich (w środku) ma pomóc Legii w wydostaniu się ze strefy spadkowej. Fot. Legia Warszawa
LEGIA WARSZAWA
Został nim Otto Hindrich. 23-latek od połowy poprzedniego sezonu regularnie gra w ojczystej lidze rumuńskiej. W barwach pierwszej drużyny CFR Kluż, w którym się wychował, zadebiutował już w 2020 roku. Awaryjnie wystąpił w rywalizacji z Botosani. Później był wypożyczany na zaplecze rumuńskiej ekstraklasy, potem na moment stał się zawodnikiem pierwszego składu CFR, następnie udał się na wypożyczenie do węgierskiej Kisvardy, aż w końcu w 2025 roku zaczął grać regularnie w macierzystym klubie. Radził sobie dobrze. Zdobył Puchar Rumunii, dzięki czemu zagrał w kwalifikacjach Ligi Europy, a następnie Ligi Konferencji. Ostatecznie razem z zespołem odpadł z gry o europejskie puchary na ostatniej prostej. Mimo wszystko jego wartość znacząco wzrosła dzięki niezłym występom w lidze. A skoro Edward Iordanescu z Legią się pożegnał, a liczba Rumunów w drużynie musi się zgadzać, nadszedł dla klubu dobry moment na sprowadzenie właśnie tego golkipera. Proszę to oczywiście potraktować z przymrużeniem oka, bo narodowość piłkarza nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. Hindrich ma być po prostu wzmocnieniem defensywy.
Kacper Tobiasz w Legii zadebiutował w 2021 roku jako 19-latek. Od sezonu 2022/23 regularnie gra w pierwszym składzie. Problem w tym, że na przestrzeni lat nie widać jego ogromnego rozwoju . Co ważniejsze, kontrakt Tobiasza kończy się za pół roku. Legia albo będzie chciała przedłużyć z nim umowę, albo będzie chciała go sprzedać jeszcze zimą, żeby spróbować na nim cokolwiek zarobić. W najgorszym dla klubu scenariuszu Tobiasz latem odejdzie za darmo. W przypadku każdej z tych opcji Hindrich się przyda. Po pierwsze może naciskać na Tobiasza, wzmacniając rywalizację (do tej pory rezerwowym był Gabriel Kobylak – teraz kontuzjowany – który nie był doskonałą alternatywą dla trenera). A po drugie Hindrich może okazać się lepszym wyborem od wychowanka Legii. Ten fakt może okazać się kluczowy, jeśli podopieczni Marka Papszuna myślą o szybkim opuszczeniu strefy spadkowej.
Kacper Janoszka
