Wygrani i przegrani kolejki
WYGRANI…
1. Odkupił winy
W 4 minucie doliczonego czasu Afimico Pululu doprowadził do wyrównania w meczu Jagiellonia – Górnik. Wygrał pojedynek siłowy z Rafałem Janickim i trafił do siatki. Wydawało się, że Zabrzanie stracili szansę na trzy punkty. Dostali jednak szansę od losu i chwilę później Janicki został bohaterem. Wykonywał rzut karny i zrobił to w fantastyczny sposób, mocno uderzając pod poprzeczkę, gwarantując przyjezdnym z Górnego Śląska zwycięstwo.
2. Oczywisty kierunek
Pod koniec meczu Lechia Gdańsk cieszyła się z gola na 2:1. Radość trwała jednak tylko chwilę, bo sędziowie dopatrzyli się spalonego. Był to cios, który pobudził Raków. Częstochowianie, którzy nie przegrali czterech poprzednich ligowych meczów, ruszyli do ataku i zdążyli trafić do siatki. Uczynił to najlepszy strzelec zespołu Jonatan Brunes, który zdobył gola w trzecim meczu z rzędu. Norweg prowadzi zespół do europejskich pucharów.
3. Wszedł i strzelił
Wejście smoka zanotował Maurides. Brazylijski napastnik w tym sezonie zdobył najwięcej goli głową w ekstraklasie i wygrał też najwięcej pojedynków powietrznych w lidze. Tym razem znów błysnął w polu karnym, zdobył siódmą bramkę głową i ósmą w sezonie, zapewniając Radomiakowi trzy punkty w meczu z Wisłą Płock. Okazał się superrezerwowym, ponieważ gdy oddawał strzał, był to jego pierwszy kontakt z piłką w meczu z Wisłą Płock, po tym, jak pojawił się na murawie w 72 minucie.
PRZEGRANI…
1. Miało być pięknie
Pogoń Szczecin miała walczyć o odsunięcie się od strefy spadkowej, a wciąż jest w jej pobliżu. Spotkanie z Cracovią mógł zamknąć Paul Mukairu, który przy stanie 1:0 nie trafił z bliska do pustej bramki. Później Oskar Wójcik dostał czerwoną kartkę, Pasy grały w osłabieniu, więc wydawało się, że muszą przegrać. Tymczasem Portowcy stracili koncentrację i w ostatniej akcji stracili gola, tylko remisując z pogrążoną w kryzysie Cracovią.
2. Hit w osłabieniu
Lech Poznań w fantastyczny sposób pokonał Legię Warszawa w hicie kolejki. Wynik 4:0 mówi zresztą sam za siebie. Sprawę Wojskowym znacząco utrudnił Rafał Augustyniak. Defensor Legii nierozważnie sfaulował piłkarza Kolejorza, przez co otrzymał czerwoną kartkę. W tym momencie Legia przegrywała zaledwie 0:1, miała więc szansę na odrobienie strat. Gdy jednak zaczęła grać w osłabieniu, jej gra kompletnie się posypała. Trzy kolejne gole dla Lecha były formalnością.
3. Niepocieszeni
GKS Katowice wywiózł z Kielc remis, ale nie jest to wynik, który zadowala którąkolwiek ze stron. Trener Korony Jacek Zieliński po meczu opowiadał, że nie wie, czy był to punkt zdobyty, czy dwa stracone. Dokładnie to samo mógłby powiedzieć trener GieKSy Rafał Górak. Oba zespoły mogły mecz przegrać, oba mogły też wygrać. Fakty są natomiast takie, że remis nie pomógł ani jednej, ani drugiej ekipie. Cracovia nie oddaliła się od strefy spadkowej, a GKS nie przybliżył się do europejskich pucharów.
