Wygrani i przegrani kolejki
PKO BP Ekstraklasa
WYGRANI…
1. Wyczekana wygrana
Kibice Widzewa Łódź doczekali się wygranej. Dość niespodziewanie Łodzianie pokonali na wyjeździe Wisłę Płock, zdobywając pierwsze punkty w tym roku. W zwycięstwie pomógł Sebastian Bergier, czyli ten, za którego Widzew nie zapłacił nic minionego lata, oraz Emil Kornvig, który do drużyny dołączył zimą za 3 miliony euro. Może to właśnie on ruszył lawinę i nowi zawodnicy Widzewa zaczną nagle zdobywać gola za golem?
2. Europa blisko
Korona Kielce dalej jest w formie. Praca Jacka Zielińskiego daje świetne efekty i w miniony piątek jego podopieczni pokonali odwiecznego rywala z Radomia. Pomijając kontrowersje pomeczowe – Kielczanie wygrali pewnie, bez większych problemów. Tym samym w trzech meczach w 2026 roku wygrali dwukrotnie, w tym na „dzień dobry” z Legią Warszawa. Są bardzo blisko strefy europejskich pucharów, choć przecież przed sezonem niewielu mogło to przewidzieć.
3. Pierwszy raz od sierpnia
Niecierpliwiła się społeczność Pogoni Szczecin, bo zespół po przerwie zimowej zamiast odrabiać straty do czołówki, tracił punkty. Przełamał się w niedzielę, gdy na jego teren zawitała Arka. Do wygranej z gdyńską ekipą zespół Thomasa Thomasberga nie potrzebował wiele. Wystarczył gol w 5 minucie autorstwa Paula Mukairu. Pogoń utrzymała jednobramkowe prowadzenie i po raz pierwszy od sierpniowego meczu z Rakowem (2:0) zakończyła mecz z czystym kontem.
PRZEGRANI…
1. Zabrakło skuteczności
Wymuszona zmiana trenera po odejściu Marka Papszuna na razie nie wpłynęła pozytywnie na wyniki Rakowa. Częstochowianie co prawda prezentują dobry futbol, stwarzają okazje, ale… brakuje im skuteczności. Przez to właśnie Łukasz Tomczyk wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w roli szkoleniowca Medalików. Bezbramkowy remis z Zagłębiem Lubin wcale nie jest pocieszeniem, bo Raków po prostu potrzebuje zwycięstw, jeśli myśli o włączeniu się do walki o mistrzostwo.
2. Miała być wygrana
GKS Katowice w 2026 roku jest jedną z trzech najlepiej punktujących drużyn w ekstraklasie. Razem z Lechią Gdańsk i Jagiellonią wiosną zdobył siedem punktów. Mimo wszystko w stolicy województwa śląskiego mogą czuć niedosyt po piątkowym starciu z Legią, które zakończyło się remisem 1:1. GieKSa została pokrzywdzona przez decyzje sędziego, a przy okazji brakowało jej szczęścia – miała kilka bardzo dogodnych okazji do zdobycia gola na wagę zwycięstwa.
3. Wrócił do obrony
Karol Czubak jest najskuteczniejszym zawodnikiem Motoru Lublin, a przy okazji jednym z najlepszych napastników w ekstraklasie. W niedzielę jednak nie popisał się, a wszystko przez to, że… wrócił się do obrony. W drugiej połowie, przy wyniku 2:2, sfaulował w polu karnym Mateja Rodina. Camilo Mena dostał więc szansę na zdobycie gola na 3:2 i z tej okazji skorzystał. W ostatnich trzech meczach Motor stracił w sumie aż osiem goli.
