Wygrana doda im skrzydeł?

Częstochowianie w sobotę rozegrają pierwsze spotkanie kontrolne podczas obozu w tureckim Belek. Red Bull Salzburg to rywal z niezłej europejskiej półki.

Piłkarze Rakowa chcą wygrywać zawsze. Nawet w sparingach. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

RAKÓW CZĘSTOCHOWA

W Częstochowie założenie jest takie, aby podczas zimowych sparingów mierzyć się z przeciwnikami, którzy potencjalnie za kilka miesięcy mogą okazać się rywalami w europejskich pucharach. Aby zagrać z Austriakami o stawkę, Raków musiałby prawdopodobnie sięgnąć po mistrzowski tytuł.

Gigant z Austrii na początek

Taki sam cel w Bundeslidze ma klub wspierany przez globalnego giganta produkującego napoje energetyczne. Przez dekadę (2014-23) Salzburg był absolutnym hegemonem austriackiej ligi, ale w dwóch ostatnich sezonach oddał niespodziewanie mistrzostwo w ręce Sturmu Graz. Teraz Red Bull zamierza jednak wrócić na szczyt oraz do Ligi Mistrzów (w trwającej edycji odpadł na etapie III rundy el. z Club Brugge). Starcie z Rakowem będzie dla niego drugim spotkaniem kontrolnym tej zimy (choć austriacka Bundesliga do grania powróci tydzień później niż ekstraklasa), ale pierwszego nie będzie wspominać zbyt dobrze – z Bayernem Monachium przegrał aż 0:5. Jesienią Salzburgowi kiepsko wiodło się również w Lidze Europy, z bilansem jednej wygranej i pięciu porażek zajmuje odległe 31. miejsce i prawdopodobnie zmagania w Europie zakończy wcześniej od częstochowian. Nie zmienia to faktu, że możliwość sprawdzenia się na tle renomowanego rywala może okazać się dla Rakowa bardzo cenna. – Dotychczas nie grałem sparingów z aż tak silnymi rywalami, więc to fajne doświadczenie. Jeszcze w Zagłębiu miałem okazję zagrać jedynie z Łudogorcem (z Bułgarami Raków zagra 14 stycznia – dop. red.). Zmierzymy się z bardzo dobrymi, klasowymi zespołami, więc mam nadzieję na naszą dobrą grę i zwycięstwa. Szlifowanie formy jest bardzo ważne na tym etapie – mówił Tomasz Pieńko. – Fajni sparingpartnerzy, także nic tylko czerpać z tego okresu – dodał krótko dla klubowych mediów Michael Ameyaw.

Raków z Austriakami łączy postać Kamila Piątkowskiego. Reprezentant Polski latem 2021 roku przeszedł z Częstochowy do Salzburga za rekordowe wtedy dla Rakowa pięć milionów euro. Obecnie takie transfery wychodzące pod Jasną Górą nie robią już wrażenia, a Brauta Brunesa na niedawnej konferencji prasowej Michał Świerczewski wycenił na trzy razy więcej. Na razie ofert za bramkostrzelnego Norwega jednak nie ma i wszystko wskazuje, że wiosną powalczy o mistrzostwo Polski, tytuł króla strzelców, a latem być może do pozostania skusi go perspektywa powalczenia o fazę ligową Ligi Mistrzów.

Kadrowy constans

To jednak melodia przyszłości. Dla częstochowian sobotni sparing będzie pierwszym podczas tureckiego obozu i zarazem pierwszym w roli trenera dla Łukasza Tomczyka. Wprawdzie towarzyskim, ale pierwszy zarys planu na zespół nowego szkoleniowca powinien się już uwidocznić. Jak na razie Raków nie dokonał praktycznie żadnych ruchów kadrowych, więc stan posiadania odpowiada w tym momencie temu, co pozostawił Marek Papszun. Wiosną w zespole na pewno nie zagrają Leonardo Rocha (lubinianie zdecydowali się wykupić Portugalczyka) oraz Jakub Mądrzyk (został wypożyczony do GKS-u Tychy, przy Limanowskiego i tak nie miał szans na grę). Kilka nazwisk przejawia się jako potencjalne wzmocnienia: Islandczyk Agust Orri Thorsteinsson (skrzydłowy z Breidablik), Chorwaci Marko Divković (lewy obrońca z Broendby) oraz Duje Dujmović (środek obrony, Zrinjski Mostar) czy Sandro Tremoulet (środkowy obrońca z Madagaskaru, obecnie w serbskim Radniku). Żaden z tych transferów nie został jednak jeszcze sfinalizowany.

„Dreszczyk emocji”

Na razie wicemistrz Polski skupia się na wzmocnieniu sztabu. W Turcji drużynie przedstawiony został psycholog sportu Konrad Czapeczka. – Jestem od tego, żeby wspierać zawodników oraz sztab – powiedział na pierwszym spotkaniu z zespołem „Czapa”, który w sztabie będzie pełnił funkcję psychologa oraz trenera mentalnego. Jednym z asystentów Tomczyka będzie Łukasz Ocimek, który już wcześniej miał propozycję zostania analitykiem w sztabie Papszuna. – Na początek skupimy się na stałych fragmentach gry. Na sobotę chcemy być już w pełni przygotowani na sparing z bardzo jakościowym rywalem, który jest zaprawiony w europejskich pucharach – powiedział trener uznawany za wybitny „mózg” analityczny. – Jest dreszczyk ekscytacji związany z nowym sztabem, cieszymy się, że będziemy mogli czegoś nowego doświadczyć i się nauczyć – dodał Ameyaw. Pierwszy gwizdek sobotniego sparingu zaplanowano na godzinę 14.00 polskiego czasu, a relację ze spotkania będzie można oglądać na kanale YouTube częstochowskiego klubu.

Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się