Wycieczka stopera

W niespełna 24 godziny wyrobił się tam i z powrotem – między ekstraklasą i Serie A – defensor z Łazienkowskiej.

Steve Kapuadi po krótkiej włoskiej eskapadzie znów musi wrócić do ciepłych ciuchów... Fot. Paweł Bejnarowicz / Press Focus

LEGIA WARSZAWA

Z powodu tych plotek bardziej zacierał ręce skarbnik Wisły Płock niż Legii. Dla stołecznego klubu – i Marka Papszuna, który ponoć kręcił nosem na możliwość odejścia stopera – sypnięcie groszem za Steve'a Kapuadiego nie miałoby takiego znaczenia, jak dla lidera ekstraklasy, który zapisał sobie spory procent od kolejnego transferu Kongijczyka, gdy ten dwa i pół roku temu jeden mazowiecki gród zamieniał na inny. Kapuadi – jak sygnalizował m.in. włoski newsman, Alfredo Pedulla – poleciał nawet w poniedziałek do Włoch na testy medyczne, a oficjalnego komunikatu o podpisaniu przezeń kontraktu z Cremonese spodziewano się dzień później. Tymczasem dzień później... Kapuadi był z powrotem w Warszawie! Zamiast niego, klub z Lombardii postawił na Sebastiano Luperto, 29-letniego eksreprezentanta Włoch U-21. Ekipa z Cremony przelała za niego na konto Cagliari około 4,5 mln euro, choć stoper Legii wyceniany był przez transfermarkt na 3 mln euro. Jak więc widać, nie o pieniądze chodziło Włochom. Czyżby o wyniki wspomnianych badań?

(DaL)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się