Wszystko się przypomniało

Pięć pytań do debiutanta, Wiktora Nowaka

PRESS_FOCUS

Mateusz Porzucek

1. Jakie to odczucia po debiucie?

– Wszystko mi się przypomniało; to, co miałem w głowie – marzenia za dzieciaka, by zagrać w kadrze. Nie miałem jednak żadnego stresu, bardziej ekscytację. Chciałem po prostu pomóc drużynie wygrać mecz. Stety, niestety – mamy tylko remis, ale z przebiegu drugiej połowy – z mojego punktu widzenia – powinniśmy zdobyć chociaż tę jedną bramkę i zwyciężyć.

2. Sam był pan blisko strzelenia gola! Widział pan swój strzał w siatce?

– Miałem trochę miejsca, więc mówię – uderzę! Niestety, trochę zabrakło...

3. Jaką odczuł pan różnicę między piłką reprezentacyjną a klubową?

– Ha, to dobre pytanie! Ale tak właściwie te wszystkie rzeczy są podobne. Wiadomo, że w reprezentacji gra się z najlepszymi z danego kraju, a w klubie... z najlepszymi z danego klubu (śmiech).

4. Jak się gra obok Piotra Zielińskiego?

– Trzeba oddać mu piłkę i niech się dzieje (śmiech). Oczywiście, to wielki piłkarz i dla mnie to zaszczyt, że mogę uczestniczyć z nim w treningach, a teraz także zagrać obok niego w środku pola. Z nim jest dużo łatwiej. Dużo podpowiada, szczególnie że jestem młody i wciąż się uczę. Pozytywnie napędza do dalszego działania.

5. Jakie były pana instrukcje podczas wejścia na boisko?

– Chciałem pomóc zespołowi w środkowej części boiska. Gra miała iść tam szybciej, bez przyjęcia, na jeden kontakt. Tak jak mówił trener, jeśli będziemy grać szybciej, to przeciwnikowi będzie trudniej.

Not. PTuB

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się