Wszystko gotowe

Kibice wybierający się na mecz będą zmuszeni do podróży komunikacją miejską, za to nowa arena wydaje się przygotowana na inaugurację.

Przedstawiciele Górnika Zabrze i GKS-u Katowice spotkali się na nowej arenie. Fot. KJ

Przeprowadzka na nowy stadion zawsze jest wyjątkowym wydarzeniem dla społeczności klubu. Widać to także w GKS-ie Katowice, który liczy już godziny dzielące od pierwszego meczu na stadionie przy Nowej Bukowej. Podczas piątkowej konferencji prasowej Adrian Błąd podkreślił, że miło będzie wspominał stary obiekt GieKSy, podchodzi do niego z sentymentem, ale do rozwoju klubu potrzebna była zmiana i przejście na nowoczesny obiekt, który standardami nie odbiega od ekstraklasy. 

Czego kibice mogą się spodziewać, gdy pojawią się na nowym obiekcie? Być może na pierwszy rzut oka dojrzą plac budowy przy wjeździe na teren stadionu. Nie jest tajemnicą, że prace budowlane przy ulicy Bocheńskiego, Upadowej i Załęska Hałda wciąż trwają. Prowadzona jest modernizacja dojazdu na stadion i całego skrzyżowania, które przecież jest niezwykle ważne, bo prowadzi z ruchliwej ulicy Bocheńskiego na autostradę A4. Z powodu prac remontowych na mecz z Górnikiem Zabrze kibice nie będą mogli dotrzeć na arenę swoimi samochodami. Klub zaleca wybrać komunikację miejską, która za darmo będzie kursować w stronę Nowej Bukowej z Placu Andrzeja przy katowickim dworcu PKP oraz z Brynowa, z centrum przesiadkowego. Autobusy będą co chwilę kursować od 14.30 do 17.30, a następnie odwiozą kibiców z powrotem, w godzinach 20.00-22.00.

Nie oznacza to jednak, że całość obiektu jest placem budowy. Gdy przedostaniemy się na ulicę Nową Bukową, gdzie wybudowane zostały stadion oraz hala sportowa, zobaczymy piękny, nowoczesny obiekt, który jest gotowy na przyjęcie najlepszych polskich klubów. Przygotowane są już miejsca parkingowe, z których na razie kibice nie będą mogli skorzystać, oraz całe zaplecze. Widoczne są też dwa boiska treningowe z podgrzewaną murawą, które uzupełniają infrastrukturę klubu. Całość, razem z otoczeniem, wygląda po prostu schludnie i na razie, „na sucho”, bez uczestnictwa kibiców, wydaje się, że niczego nie brakuje. W piątek, podczas krótkiego pobytu na stadionie, dziennikarze mogli zobaczyć dużą salę konferencyjną i przejść się po zupełnie nowych korytarzach w strefie biurowej stadionu. Na razie w tych miejscach pracownicy GieKSy jeszcze nie mogą się rozgościć, ale definitywna przeprowadzka ze starej Bukowej (mniej więcej 3,5 km w linii prostej) ma nastąpić w ciągu najbliższych miesięcy. Ponadto zostaliśmy zaprowadzeni na trybuny, z których widoczność jest bardzo dobra.

Wydaje się więc, że wszystko – poza drogą dojazdową – jest gotowe na niedzielny mecz. Pozostaje jedynie pytanie, czy piłkarze GKS-u sprawią swoim kibicom prezent w postaci zwycięstwa podczas premierowego starcia? Na taki prezent z pewnością po cichu liczy też trener Rafał Górak, który w dniu meczu obchodzić będzie 53. urodziny, choć oficjalnie zaznacza, że nie ma to dla niego wielkiego znaczenia. – Życie sprawia, że przydarzają mi się takie historie. To, że w dniu meczu z Górnikiemmam urodziny, jest wyjątkowe, ale w kontekście tego, co się ma wydarzyć na Nowej Bukowej, jest nieistotne.

Kacper Janoszka

Na widoczność z trybun kibice nie będą mogli narzekać. Fot. KJ