Wspiąć się jak najwyżej
Mistrzostwa kraju w Radomsku mają odpowiedzieć na pytanie, w jakiej kondycji jest polska sztanga.
Honoru Radomska podczas MP w tym mieście bronić będzie Oliwia Drzazga. Fot. PZPC
PODNOSZENIE CIĘŻARÓW
Jedną z atrakcji wielofunkcyjnej Powiatowej Hali Sportowej w Radomsku jest ścianka wspinaczkowa. Od piątku do niedzieli nie będzie z niej jednak można korzystać, gdyż w tym czasie na ciężarowym pomoście na wyżyny swych umiejętności wspinać się będą najlepsze sztangistki i sztangiści w kraju. Dla kobiet będą to 33., a dla mężczyzn już 96. mistrzostwa Polski.
Na opublikowanych przez PZPC listach startowych widnieje 159 nazwisk (74 kobiet i 85 mężczyzn) z 49 klubów, a to mniej niż przed rokiem w Sobótce, gdzie ze sztangą zmagało się o 40 uczestników więcej (93+96).
Nie o ilość tu jednak chodzi, tylko o jakość i właśnie jakościowych rezultatów będziemy oczekiwać podczas trzydniowych zmagań. Analizując listy startowe, można przypuszczać, że ciekawie zapowiada się rywalizacja w kilku kategoriach kobiecych. Prognozowane wyniki pretendentek do medali są bowiem zbliżone, a to znaczy, iż każde podejście będzie miało olbrzymie znaczenie. Już najlżejsza kategoria (49 kg) powinna dostarczyć emocji. Choć jej faworytką jest Weronika Najdowska z Tarpana Mrocza, to po piętach planuje jej deptać... 13-letnia Maja Kraska z Polwicy Wierzbno, za której start odpowiadać będą rodzice, Katarzyna i Adam, wielokrotni medaliści MP; zresztą pani Kasia również jest zgłoszona do zawodów i w kategorii 57 kg ma spore szanse na podium. Honoru gospodarzy bronić będzie Oliwia Drzazga, już doświadczona i utytułowana zawodniczka, która ma potwierdzić, że przejście do kategorii 53 kg było dobrą decyzją. Pasjonująco zapowiada się jej batalia z Małgorzatą Myjak z Nowosądeczanina Powroźnik. Drzazga planuje wziąć rewanż za niedawna MP do lat 23 w Ciechanowie, gdzie obie panie poprawiały rekordy kraju. W rekordy celuje również Martyna Dołęga, która – tak jak przed rokiem – chciałaby triumfować nie tylko w kategorii 69 kg, ale i także w klasyfikacji punktowej, według współczynnika Sinclaira.
U mężczyzn kandydatów na zwycięstwo w kategorii „open” jest więcej, co zapowiada wyrównaną walkę, a każdy wynik powyżej 400 punktów przyjęty zostanie z satysfakcją.
Marek Hajkowski
