Wróbla w garści już nie ma

Będzie nowe otwarcie w zespole katowickiego trzecioligowca.

Naprawdę? - zastanawia się Tomasz Wróbel... Fot. Tomasz Błaszczyk / Press Focus

SPARTA KATOWICE

Trzecie miejsce w roli beniaminka w grupie III Betlic 3. Ligi. Średnia – 1,82 punktu na mecz. Do tego... zero straconych goli z dwiema drużynami wyprzedzającymi ją w tabeli. I sześć trafień w siatce obecnego wicelidera tabeli z Polkowic – spektakularny był to sezon w wykonaniu Sparty Katowice na szczeblu rozgrywkowym, na który nigdy wcześniej się nie wdrapała. A jednak... „Zakończyliśmy współpracę z trenerem Tomaszem Wróblem oraz jego asystentami: Grzegorzem Rajmanem i Kamilem Witkowskim” - głosi komunikat klubu. Wspomnianego tercetu zabrakło już w środowym meczu z rezerwami Górnika Zabrze w półfinale Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego ZPN-u, kilka godzin przed opublikowaniem cytowanej informacji w mediach społecznościowych klubu. Wróbel nie prowadził już żadnego z tegotygodniowych treningów, poprzedzających pucharowe zmagania. - We wtorek podjęliśmy decyzję, że w tym meczu trenera już na ławce nie będzie. Że być może ta zmiana da drużynie dodatkowy impuls, i kilka procent więcej do jakości zespołu – komentował niespodziewaną roszadę wiceprezes Sparty, Maciej Handwerker. Przypominał zarazem, że de facto nie jest to klasyczne zwolnienie szkoleniowca. - Po prostu nie została przedłużona umowa trenera na kolejny sezon – dodawał.

Doraźne działanie nie dało jednak spodziewanych efektów – Sparta z „rezerwistami” przegrała 0:2 i straciła szansę przebicia się na szczebel centralny Pucharu Polski. - Powiedziałem chłopakom: „Trudno. Odkładamy marzenia na kolejny sezon” – zaznaczał po końcowym gwizdku wiceprezes. Generalnie natomiast sezon podsumowywał w pogodnym nastroju. - Zdobywamy kapitalne trzecie miejsce w lidze, meldujemy się w półfinale wojewódzkim pucharu. Jak na beniaminka to fajny wyczyn, supersezon – oceniał.

A odpowiedź na pytanie „dlaczego?” - dlaczego nie przedłużono umowy Tomasza Wróbla i współpracowników? - Powierzyliśmy mu w czwartej lidze misję zrobienia awansu i ten awans zrobił. Postawiliśmy cel utrzymania w trzeciej lidze i trener go zrealizował. Wypełniliśmy więc i on, i my umowę. Ale następny sezon po prostu chcielibyśmy budować troszeczkę inaczej – zaznaczył Maciej Handwerker. - Rozstaliśmy się w bardzo dobrych stosunkach, zawsze będę czekał na trenerów Wróbla i Rajmana na trybunach naszego stadionu – podkreślił.

Nowy sztab szkoleniowy znany ma być po weekendzie. Według nieoficjalnych informacji, następca Wróbla miał oglądać już spotkanie z rezerwami Górnika. Może więc Katowiczanie przymierzają się do... ich opiekuna, Seweryna Gancarczyka, skoro zabrzańska drużyna ma ulec rozwiązaniu?

(DaL)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się