Wracają na swoje miejsce
Anglicy w imponującym stylu zapewnili sobie powrót do najwyższej dywizji Ligi Narodów, kończąc zarazem tymczasowy rozdział swojej historii.
Harry Kane wprost skrytykował piłkarzy, którzy odmówili przyjazdu na ostatnie mecze Ligi Narodów. Fot. PAP/EPA
ANGLIA
Największą kompromitację w dotychczasowych edycjach Ligi Narodów przeżyli dumni Anglicy, którzy przed dwoma laty zajęli ostatnie miejsce w grupie śmierci najwyższej dywizji, ustępując Włochom, Niemcom i... Węgrom. Banicja poza elitą najmłodszego dziecka UEFA trwała jednak tylko „sezon”, bo wczoraj „Synowie Albionu” rozprawili się w „derbach” 5:0 z Irlandią i w dobrym stylu wrócili do dywizji A.
Szybko się starzeje
Irlandczycy byli trochę jak Polacy, którzy grając z faworytem remisowali bezbramkowo do przerwy, a potem stracili 5 bramek. Różnica jest jednak taka, że Biało-czerwoni mają trochę mocniejszy skład i zagrali – wbrew pozorom – znacznie lepiej niż „Zielona armia”, która na Wembley była zmuszona do ciągłej obrony swojego garnizonu. Przez 90 minut oddała... tylko jedno uderzenie, a swoją sytuację skomplikowała na samym początku drugiej połowy, gdy obrońca Liam Scales obejrzał drugą żółtą kartkę. „Heimir Hallgrimsson już wie, dlaczego praca w Irlandii szybko starzeje szczęśliwych ludzi” – pisał wczoraj „Irish Mirror” o swoim islandzkim selekcjonerze, na poparcie tej tezy podając kilka podobnych przykładów z przeszłości. Irlandia zajęła 3. miejsce w grupie 2 dywizji B, mając 6 punktów za dwukrotne pokonanie Finlandii. Zdobyła w sumie 3 bramki... wszystkie przeciwko Finom.
Obligatoryjny awans
Anglia oczywiście była na innym biegunie. Zamknęła rywalizację na czele, wygrywając wszystko - poza porażką z Grecją (która zresztą ma identyczną sytuację). Dzięki lepszemu bilansowi spotkań bezpośrednich to „Synowie Albionu” wywalczyli nie tyle spodziewany, co wręcz wymagany awans do dywizji A, więc tymczasowy selekcjoner Lee Carsley może odejść z poczuciem dobrze wykonanej roboty. Było to dość nietypowe podejście Brytyjczyków. Kiedy dwa dni po przegranym finale Euro o swoim odejściu z posady selekcjonerskiej poinformował Gareth Southgate, wydawało się, że Anglicy bez problemu zdążą znaleźć następcę, bo w końcu Liga Narodów startowała dopiero dwa miesiące później. Nie znalazła, dała tę robotę trenerowi młodzieżówki, a on zrobił to, czego pewnie... dokonałaby większość szkoleniowców. Od jakiegoś czasu finiszowi przyglądał się Thomas Tuchel, który nowym selekcjonerem będzie formalnie od stycznia. Wtedy zacznie się poważne granie.
Skrytykował kolegów
Bo tak jak Angielska Federacja nie czuła presji, by jak najszybciej znaleźć nowego szefa kadry, tak i sama drużyna była świadoma, że dywizja B... to rzecz Anglii niegodna. „Synowie Albionu” nie musieli się zbytnio męczyć, by zrobić, co do nich należało. Niektórzy w oczywisty wręcz sposób lekceważyli Ligę Narodów. Wymienić można 8 piłkarzy, którzy mimo powołań... grzecznie odmówili przyjazdu na listopadowe zgrupowanie: Trent Alexander-Arnold, Declan Rice, Bukayo Saka, Phil Foden, Jack Grealish, Levi Colwill, Cole Palmer oraz Aaron Ramsdale. Otwarcie skrytykował ich kapitan Harry Kane („nie podoba mi się to. Anglia jest najważniejsza”), choć pewnie w głębi duszy rozumiał podejście. Zresztą nawet bez tych postaci Irlandia musiała przyjąć 5 goli w 26 minut...
Piotr Tubacki
◾Anglia – Irlandia 5:0 (0:0)1:0 – Kane (53), 2:0 – Gordon (55), 3:0 – Gallagher (58), 4:0 – Bowen (75), 5:0 – Harwood-Bellis (79)
ANGLIA: Pickford – Livramento, Walker (62. Harwood-Bellis), Guehi, Hall – Gallagher (75. Solanke), Jones (79. Gomes) – Madueke (75. Bowen), Bellingham, Gordon (75. Rogers) – Kane. Trener Lee CARSLEY.
IRLANDIA: Kelleher – O'Shea, McGuinness, Scales, O'Dowda (67. Azaz) – Collins – Ebosele (67. Manning), Molumby, Cullen (76. Moran), Szmodics (86. McAteer) – Ferguson (67. Parrott). Trener Heimir HALLGRIMSSON.
Sędziował Eric Lambrechts (Belgia). Żółte kartki: Bellingham, Madueke, Kane, Gomes – Scales (x2), Molumby, O'Shea. Czerwona kartka: Scales (51. druga żółta)
