Włoska dominacja
LIGA MISTRZÓW
PGE Projekt przez większość spotkania niewiele miał do powiedzenia. Nie potrafił zatrzymać Wassima Ben Tary, ani złamać przyjmujących ekipy z Perugii. Dwie pierwsze partie przegrał zdecydowanie, a w trzeciej dostawał już 9:14 i wtedy zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Nasi zawodnicy, nie mając już nic do stracenia, zaryzykowali w polu serwisowym. Punktowe zagrywki Jakuba Kochanowskiego i Bartosza Gomułki, skuteczne ataki Kevina Tillie’ego spowodowały, że na tablicy wyników pojawił się remis 22:22. Warszawianie za chwilę mieli nawet piłkę setową, ale szansy nie wykorzystali. To się zemściło. Mecz asem serwisowym zakończył Ołeh Płotnicki.
- Przez dwa pierwsze sety rywale mieli o wiele więcej jakości niż w drugiej połowie trzeciej partii. Chyba trochę ich przyłapaliśmy na rozluźnieniu – przyznał Jakub Kochanowski, środkowy PGE Projektu.
◼ PGE Projekt Warszawa – Sir Sicoma Monini Perugia 0:3 (19:25, 20:25, 24:26)
WARSZAWA: Firlej, Firszt (5), Kłos (4), Gomułka (19), Tillie (12), Kochanowski (6), Wojtaszek (libero) oraz J. Semeniuk (4), Koppers (3), Weber (1), Kozłowski. Trener Kamil NALEPKA.
PERUGIA: Giannelli (6), Płotnicki (10), Loser (10), Ben Tara (18), K. Semeniuk (10), Russo (5), Colaci (libero) oraz Ishikawa, Cvanciger, Dzavoronok. Trener Angelo LORENZETTI.
Sędziowali: Tudor Pop (Rumunia) i Sinisa Ovuka (Bośnia i Hercegowina). Widzów 3461.
Wejście z przytupem
Półfinał Jurajskich Rycerzy z Ziraatem Bankkart Ankara zapowiadał się arcyciekawie. Obie drużyny dysponują podobnym potencjałem. Z jednej strony m.in. Bartosz Kwolek, Aaron Russell i Mateusz Bieniek, z drugiej Tomasz Fornal, Trevor Clevenot i Nimir Abdel-Aziz. Ten ostatni grał wybornie, dla tureckiej ekipy wywalczył aż 27 punktów, ale swojej drużyny od porażki nie uchronił. Zawiercianie mieli więcej atutów, a bohaterem drugiego planu okazał się Kyle Ensing. - Kyle jest niesamowitym zawodnikiem pod względem układu nerwowego. On wchodzi i gra. Jemu nie trzeba dużo czasu, nawet jak popełni błąd, to jest bardzo spokojny - podkreślił Michał Winiarski, trener Zawiercian.
Amerykański atakujący w połowie trzeciej partii zastąpił Bołądzia. W ataku zrobił swoje, zdobył też punkty w kluczowych momentach. W trzecim secie, gdy Turcy byli na fali, powstrzymał blokiem Abdel-Aziza, a w czwartym, gdy rywale znów łapali rytm, popisał się efektową obroną, po której jeszcze wywalczył punkt. To był przełomowy moment. Gracze z Ankary jeszcze próbowali, ale zatrzymać Zawiercian już nie zdołali.
◼ Aluron CMC Warta Zawiercie – Ziraat Bankkart Ankara 3:1 (25:19, 24:26, 25:19, 25:19)
ZAWIERCIE: Tavares Rodrigues (5), Russell (16), Bieniek (10), Bołądź (3), Kwolek (13), Gładyr (8), Popiwczak (libero) oraz Ensing (10), Zniszczoł. Trener Michał WINIARSKI.ANKARA: Yenipazar, Fornal (13), Bulbul (3), Abdel-Aziz (27), Clevenot (8), Savas (4), Bayraktar (libero) oraz Tosun. Trener Mustafa KAVAZ.
