Włosi to umieją!
Otwarcie igrzysk olimpijskich na stadionie San Siro mogło ująć bezpretensjonalnością i dobrym smakiem.
Ceremonia otwarcia na San Siro wzbudziła uznanie: dobry smak i elegancja. Fot. PAP/EPA
Działo się! Feeria barw i świateł mogła zachwycić. Wspaniałe modelki układały się w ruchomą flagę Italii. Na San Siro, jarzącym się tysiącem świateł, pokazało się słowo "Harmonia", które stało się motywem przewodnim wieczoru. Nic dziwnego - musi ona istnieć między molochem Mediolanem a górską Cortiną d"Ampezzo. Było uroczyście, było też zabawnie. 84-letniego prezydenta Włoch Sergio Mattarellę przywiózł na stadion... tramwajem Valentino Rossi - motocyklista, 9-krotny mistrz świata. Wielkie przeboje śpiewały wielkie gwiazdy, niekoniecznie włoskie (vide: zjawiskowo wyglądająca 56-letnia Mariah Carey).
W radosnej paradzie uczestników w obu miastach (debiutował choćby Benin, małe państwo ze środkowej Afryki, tam na co dzień śniegu nie ma) - pokazała się oczywiście reprezentacja Polski. W białych szlafrokach prezentowała się, powiedzmy, szykownie.
Czas wyrafinowanej elegancji minął. Teraz czas na sportowe emocje.
Paweł Czado
Mariah Carey zaśpiewała Volare (Nel Blu di Pinto di Blu). Fot. PAP/EPA
Pokazy taneczne robiły wrażenie.Fot. PAP/EPA
Feeria barw, świateł, ruchu i tańca. Fot. PAP/EPA
Reprezentacja Polski na San Siro. Fot. PAP/EPA
