Włókniarz kontra... szpital

W obliczu plagi kontuzji w Sparcie Wrocław Włókniarz niespodziewanie staje przed szansą wygrania pierwszego meczu w sezonie.

Z Artiomem Łagutą (kask czerwony) oraz Danem Bewleyem (niebieski) Sparta byłaby murowanym faworytem w Częstochowie. Kontuzje w żużlu potrafią jednak zmienić wyjątkowo dużo. Fot. Marcin Karczewski/PressFocus

PGE EKSTRALIGA

Mając w pamięci ostatnie domowe spotkanie Częstochowian ze Stalą Gorzów (31:59) kibice tym razem wolą studzić emocje i nie nastawiać się na niespodziankę. Choć pytanie, czy wygrana z drużyną pozbawioną trzech podstawowych zawodników nadal będzie rozpatrywana w kategoriach niespodzianki? Biorąc pod uwagę tegoroczną dyspozycję Włókniarza wydaje się jednak, że tak. Szczęście w nieszczęściu ekipy z Dolnego Śląska polega na tym, że w momencie tak poważnych osłabień mierzy się akurat z Włókniarzem – w konfrontacji z każdym innym rywalem skazani byliby na porażkę.

Anatomia katastrofy

Skala katastrofy we wrocławskim zespole jest aż trudna do opisania. W przeciągu niespełna tygodnia skład mającej mistrzowskie aspiracje Sparty posypał się jak domek z kart. Przypomnijmy, że 20 maja wyjątkowo nietrafiony „prezent” na urodziny w meczu ligi duńskiej sprawił sobie Daniel Bewley, doznając skomplikowanego złamania kości udowej. Ledwie dwa dni później podczas turnieju Speedway of Nations 2 w Pradze kość strzałkową prawej nogi złamał Mikkel Andersen. Czara goryczy dopełniła się w miniony wtorek w lidze szwedzkiej, gdzie lewą rękę złamał Artiom Łaguta. To połowa drużyny! Zarządzający klubem jeszcze przed wypadkiem tego ostatniego w trybie ratunkowym zakontraktowali Mikkela Becha. O skali desperacji najlepiej świadczy fakt, że Duńczyk w 2020… ogłosił zakończenie kariery, a do ścigania, najpierw jedynie na rodzimych torach, postanowił wrócić dopiero w tym sezonie. W Polsce najlepiej dał się zapamiętać fanom Wybrzeża Gdańsk, tworząc przed laty wspólnie z Andersem Thomsenem i Mikkelem Michelsenem ofensywne duńskie trio. Zderzenie z ekstraligą może okazać się jednak bardzo brutalne, ale z drugiej strony zarówno zawodnik, jak i Sparta w obecnej sytuacji praktycznie niczym nie ryzykują. W piątek Bech, podobnie jak Brady Kurtz, Maciej Janowski oraz Bartłomiej Kowalski dostaną sześć okazji do startów, ponieważ jako ZZ wpisany do składu został Łaguta. Paradoksalnie dla Włókniarza mecz z tak zdziesiątkowaną drużyną to nie tylko szansa, ale też pułapka. Jeśli Częstochowianie przegrają, staną się jeszcze większym obiektem drwin i definitywnie udowodnią, że ich miejsce nie jest w ekstralidze.

Weryfikacja GKM-u

Drugie piątkowe spotkanie zapowiada się na hit kolejki. Nie może być inaczej, gdy na półmetku rundy zasadniczej wicelider podejmuje lidera. Motor Lublin z powodu kontuzji Fredrika Lindgrena minimalnie 44:46 przegrał już dwa spotkania wyjazdowe, kolejno w Lesznie z Unią oraz w Gorzowie ze Stalą. Na własnym torze nawet bez Szweda nie powinien mieć jednak większych problemów. Tym bardziej że GKM na wyjazdach sporo traci ze swej siły rażenia. Dla drużyny Roberta Kościechy będzie to próba generalna. Jeśli będzie w stanie powalczyć w Lublinie, stanie się jednym z najpoważniejszych kandydatów do udziału w play offie.

Mariusz Rajek

Piątek, 29 maja

◼ Krono-Plast Włókniarz Częstochowa- Betard Sparta Wrocław ( 18 . 0 0)

◼ Orlen Oil Motor Lublin - Bayersystem GKM Grudziądz (20.30)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się