Włodarczyk nokautuje

Czegoś takiego w XXI wieku jeszcze było. Zwyciężczyni wyprzedziła drugą zawodniczkę aż o ponad półtorej minuty!

Dominika Włodarczyk, choć nie było to łatwe, polubiła rower czasowy. Fot. Tomasz Waszczuk / PAP

KOLARSTWO

Wczoraj na Warmii od rywalizacji w jeździe indywidualnej na czas rozpoczęły się mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym. W czwartek wystartowały wszystkie kategorie, a najciekawiej zapowiadała się walka w elicie kobiet, bo nasze kolarki – w przeciwieństwie do naszych kolarzy – liczą się w światowym peletonie.

Tytułu broniła Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM), która liczyła na czwarte złoto w tej konkurencji. O koszulkę z orłem miała powalczyć także wielokrotna medalistka w tej specjalności Marta Lach (SD Worx-Protime). Jako o faworytce mówiło się też o Dominice Włodarczyk (UAE Team ADQ), która co prawda w odróżnieniu od tych dwóch pierwszych ani razu nie stała jeszcze na podium, ale w tym sezonie spisuje się wyśmienicie.

Zawodniczka z Okalewa koło Wielunia potwierdziła świetną dyspozycję i wielkie możliwości. Na liczącej 26,6 km nieco pofałdowanej trasie ze startem i metą w Raszągu (powiat olsztyński) 25-latka znokautowała rywalki! Startującą minutę przed nią Lach prześcignęła jeszcze przed półmetkiem, na którym wyprzedzała Skalniak-Sójkę tylko o 15 sekund. Do tego na drugiej pętli przyspieszyła, co ostatecznie dało jej ponad półtorej minuty przewagi nad obrończynią tytułu! Warto dodać, że w ostatnich latach dystans między pierwszą a drugą zawodniczką wynosił ledwie kilka lub kilkanaście sekund, a tylko raz w historii (kolarki regularnie walczą o tytuł dopiero od lat 90. XX wieku) zdarzyło się, żeby był większy od wczorajszego (w 1994 roku konkurentki zdeklasowała legendarna Bogumiła Matusiak).

– Nigdy nie sądziłam, że mogę zostać mistrzynią Polski w tej konkurencji. Przygotowuję się do sierpniowego Tour de France, gdzie odbędzie się taka próba, i dlatego zaczęłam jeździć na rowerze czasowym. I on wcale nie jest taki zły – przyznała z uśmiechem Dominika Włodarczyk w rozmowie z portalem naszosie.pl. – Teraz nie myślę o sobotnim wyścigu ze startu wspólnego, tylko po prostu chcę się cieszyć ze zwycięstwa, w które nie mogę uwierzyć.

W wyścigu elity mężczyzn, w którym wystartowało tylko 12 zawodników, stary mistrz, 36-letni Michał Kwiatkowski (do tej pory trzy tytuły), pokonał młodego, 26-letniego Filipa Maciejuka (Movistar). Ten ostatni, który zwyciężał w ostatnich dwóch latach, kiedy nie było popularnego „Kwiato”, teraz przegrał z nim zdecydowanie, bo o ponad minutę. Kolarz grupy Netcompany INEOS, który niedawno po blisko trzymiesięcznej przerwie spowodowanej poważną kraksą wrócił do ścigania i przygotowuje się do Tour de France, wykręcił najlepsze czasy na wszystkich trzech rundach. 


Wyniki - jazda indywidualna na czas.   

Elita kobiet (26,6 km):  

1. Dominika Włodarczyk (UAE Team ADQ) 34.43 
2. Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM) strata 1.32 

3. Marta Lach (SD Worx-Protime) 2.10 

Elita mężczyzn (39,8 km):  
1. Michał Kwiatkowski ( Netcompany INEOS) 49.02 
2. Filip Maciejuk (Movistar) 1.04 

3. Piotr Pękala (ATT Investments) 1.12 

Zwycięzcy pozostałych kategorii. 

Orliczka:  Maja Tracka (MAT Atom Deweloper Wrocław) 
Orlik: Patryk Goszczurny (Visma-Lease a Bike) 
Juniorka: Maria Okrucińska (Grouwels-Watersley R&D)
Junior: Maksymilian Matyasik (Soudal Quick-Step U-19)

(gak)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się