Wielki powrót Hurkacza
„Hubi” po półrocznej przerwie wygrał z numerem 3 na świecie!
Polak długo czekał na taką radość! Fot. PAP / EPA
UNITED CUP
W pierwszej potyczce Hubert Hurkacz wygrał z Alexandrem Zverevem 6:3, 6:4 i dał Polsce prowadzenie z Niemcami 1:0 w grupie F turnieju drużyn mieszanych w Australii. To był pierwszy mecz naszego tenisisty od ponad pół roku. Poprzedni rozegrał 11 czerwca w pierwszej rundzie turnieju w s’Hertogenbosch, następnie wycofał się z dalszych zmagań w tym holenderskim mieście, zrezygnował ze startów w Halle i w Wimbledonie, a na początku lipca przeszedł artroskopię kolana.
Starał się cieszyć pobytem na korcie
Przed rozpoczęciem United Cup Hurkacz zapewniał, że czuje się w pełni sił, a mecz z trzecim w światowym rankingu Zverevem będzie dla niego bardzo dobrą okazją, aby zobaczyć, na jakim jest poziomie. 28-letni wrocławianin pokazał się z bardzo dobrej strony i po raz drugi w karierze pokonał Zvereva. Poprzednio udało mu się to w 2024 roku w półfinale w Halle, ponad rok przed kontuzją kolana, której całkowite wyleczenie zajęło tak dużo czasu.
Polak słynie z bardzo dobrego serwisu i znów mógł na nim polegać. W całym meczu posłał 21 asów, a rywal siedem. Polak musiał bronić tylko jednego break pointa, w czwartym gemie drugiego seta. Wyszedł wówczas z opresji. O jego zwycięstwie w każdym secie decydowało jedno przełamanie. W pierwszej partii z podaniem Zvereva poradził sobie już w jego pierwszym gemie serwisowym. W drugiej natomiast po przełamaniu objął prowadzenie 4:3, a później utrzymując własne podanie, zapewnił sobie wygraną.
– Trochę minęło czasu, od kiedy miałem okazję rywalizować, nie wiedziałem, na co mnie stać. Starałem się cieszyć pobytem na korcie. Mój serwis rzeczywiście dobrze funkcjonował – powiedział Hurkacz.
Nikt nie mówił, że będzie łatwo
W drugim pojedynku Iga Świątek wygrała z 39. na liście WTA Evą Lys 3:6, 6:3, 6:4. Raszynianka trzy wcześniejsze mecze z Lys gładko wygrywała – w 2022 roku w Stuttgarcie 6:1, 6:1, a w 2025 6:0, 6:1 w Australian Open oraz 6:2, 6:2 w Montrealu, jednak ich kolejne starcie nawet przez moment nie przypominało tamtych spotkań.
Niemka grała odważnie, a podejmowane ryzyko często jej się opłacało. Świątek natomiast od początku miała problem z serwisem i popełniała wiele niewymuszonych błędów. W pierwszym, przegranym 3:6 secie zanotowała ich aż 22, a Lys tylko siedem.
W drugiej partii początkowo obraz nie ulegał zmianie. Niemka szybko odskoczyła na 3:1. Dopiero od tego momentu Świątek zaczęła grać, jak przystało na sześciokrotną mistrzynię wielkoszlemową. Wygrała pięć gemów z rzędu i wyrównała stan meczu. Lys nie poddawała się, choć decydującego seta to Świątek zaczęła od prowadzenia 3:1. Niemka natychmiast odrobiła stratę i walka toczyła się gem za gem. W siódmym gemie wiceliderka światowego rankingu znalazła się pod presją, ale obroniła dwa break-pointy. W końcu znalazła też sposób na wygranie spotkania. Prowadząc 5:4, przełamała Lys, wykorzystując pierwszą piłkę meczową.
– Było ciężko, pierwszy mecz w sezonie. Cieszę się, że znalazłam sposób na wygraną i prowadzimy 2:0. Hubi spisał się świetnie po siedmiu miesiącach przerwy – powiedziała Świątek jeszcze na korcie, której zwycięstwo przesądziło o wygranej Polski.
Polska ostatecznie wygrała z Niemcami 3:0, a wygraną przypieczętował mikst Katarzyna Kawa, Jan Zieliński, który pokonali Zvereva i Laurę Siegemund 7:6 (8-6), 6:3.
Teraz Niderlandy
W środę Polska, która w pierwszym meczu wygrała z Niemcami 3:0, zagra z Holandią. Drużyna z Królestwa Niderlandów uległa w pierwszym spotkaniu w niedzielę Niemcom 0:3. Kadrę Biało-czerwonych uzupełniają Katarzyna Piter i Daniel Michalski. Kapitanem jest Mateusz Terczyński, na co dzień członek sztabu trenerskiego Hurkacza.
Broniący tytułu Amerykanie już awansowali do ćwierćfinału. Po wygranej 2:1 z Argentyną, tym razem w takim samym stosunku pokonali Hiszpanię. W 1/4 finału są też Belgowie i Australijczycy.
United Cup jest sprawdzianem przed wielkoszlemowym Australian Open, który rozpocznie się 18 stycznia. Do zdobycia będzie maksymalnie po 500 punktów do rankingów ATP i WTA, a pula nagród wynosi ponad 11 milionów dolarów.
W Sydney i Perth do rywalizacji przystąpiło 18 drużyn, podzielonych na sześć grup po trzy zespoły. Zwycięzcy grup awansują do ćwierćfinałów, podobnie jak po jednej najlepszej drużynie z drugich miejsc w obu miastach.
Polacy to dwukrotni finaliści United Cup. W 2024 roku spotkanie o tytuł przegrali z Niemcami, a w 2025 – z USA.
◼ Polska - Niemcy 3:0: Hurkacz - Zverev 6:3, 6:4, Świątek - Lys 3:6, 6:3, 6:4, Kawa, Zieliński - Siegemund, Zverev 7:6 (8-6), 6:3
◼ USA - Hiszpania 2:1
◼ Belgia - Kanada 3:0
◼ Włochy – Francja 2:1
◼ Czechy - Norwegia 3:0, Australia – Czechy 2:1
◼ Grecja - Wielka Brytania 2:1
