Wielka gra Foxa
Spurs pokonali w Portland Trail Blazers i wciąż pozostają w grze o awans do ćwierćfinałów Pucharu NBA.
De’Aaron Fox po raz kolejny był najlepszym graczem San Antonio. Fot. Marty Jean-Louis/SIPA USA/PressFocus
W środę rozegrano przedostatnią kolejkę fazy grupowej Emirates NBA Cup. W Chase Center w San Francisco Golden State podejmowali Houston. Wygrali goście, a taki wynik oznacza, że... oba zespoły straciły szanse na awans do ćwierćfinałów. Na długą przerwę drużyny schodziły przy 12 punktach zaliczki gospodarzy (59:47), ale w drugiej połowie losy meczu się odwróciły. Duża w tym zasługa świetnie dysponowanego Reeda Shepparda, który zdobył 31 punktów, co jest jego nowym rekordem kariery. Miał też 9 zbiórek i 5 asyst. - Był wielki! Reed naprawdę nas trzymał w ryzach, kiedy zespół miał problemy - podkreślał trener Ime Udoka. Warto dodać, że Sheppard ma ledwie 21 lat i w NBA gra dopiero drugi rok.
Przed czasem parkiet opuścił Stephen Curry. Lider Warriors nabawił się kontuzji mięśnia czworogłowego uda. Ma przejść rezonans magnetyczny, wtedy będzie jasne jak poważna jest kontuzja. Trener Steve Kerr był po meczu dobrej myśli. - Lepiej to niż kostka czy kolano. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje i będzie w porządku – powiedział reporterom.
Curry boisko opuścił w czwartej kwarcie, zdążył zdobyć 14 punktów. Nie miał najlepszego dnia, trafił tylko 4 z 13 rzutów z gry. Najlepszym strzelcem Warriors był Jimmy Butler (21 punktów), a Draymond Green miał liczby zbliżone do triple double (12 punktów, 9 zbiórek, 8 asyst). Houston zajmują czwarte miejsce, a Golden State ósme w tabeli Zachodu.
Kolejną wygraną odnieśli San Antonio, którzy pokonali na wyjeździe Portland. Do sukcesu Spurs poprowadził De’Aaron Fox, który zdobył aż 37 punktów. To on wyprowadził gości na prowadzenie pod koniec pierwszej połowy (56:54). W końcówce trzeciej kwarty Blazers zbliżyli się na dwa punkty, ale początek ostatniej części należał do San Antonio.
Jeremy Sochan grał tym razem bardzo krótko - spędził na parkiecie tylko 8 minut. W tym czasie zapisał na swoim koncie 2 punkty oraz 3 zbiórki. Nie najlepiej było ze skutecznością Polaka, który trafił tylko 1 z 7 rzutów z gry. Po stronie Blazers Deni Avdija odnotował 37 punktów i 8 asyst. Porażka przekreśliła szanse Portland na awans z grupy. Spurs szalenie ważny mecz zagrają w piątek w Denver. Nuggets i Ostrogi mają identyczny bilans w pucharowej grupie (2-1) i zwycięzca zagra w ćwierćfinale NBA Cup. - Oczywiście, chłopaki chcą dostać się do Vegas, chcą zagrać w meczu o mistrzostwo. Nie wiem, jak to wygląda w innych szatniach, ale u nas chłopaki wiedzą, o co toczy się gra i o tym mówią - przyznał De’Aaron Fox.
Portland Trail - San Antonio 102:115, Boston - Detroit 117:114, Charlotte - New York 101:129, Miami - Milwaukee 106:103, Toronto - Indiana 97:95, Oklahoma City - Minnesota 113:105, New Orleans - Memphis 128:133 po dogrywce, Golden State - Houston 100:104, Sacramento - Phoenix 100:112.
(p)
