Wiedzą z kim, mogą się szykować!
Iga Świątek z kwalifikantką z Chin, a Hubert Hurkacz z Zizou Bergsem rozpoczną grę w australijskim turnieju.
Iga Świątek w Australian Open dwukrotnie doszła do półfinału, który osiągnęła w 2022 roku i w poprzedniej edycji. Fot. IMAGO / Press Focus
AUSTRALIAN OPEN
Losowanie drabinek głównej części imprezy w Melbourne odbyło się w czwartek, pierwsze mecze rozegrane zostaną w nocy z soboty na niedzielę czasu w Polsce, ale nasza „szóstka” do boju przystąpi najwcześniej dzień później. Nasza faworytka, Iga Świątek, udział w rozpoczynającym się w niedzielę wielkoszlemowym turnieju Australian Open rozpocznie od meczu z chińską kwalifikantką Yue Yuan. Polska wiceliderka światowego rankingu musiała nieco dłużej poczekać na nazwisko pierwszej przeciwniczki, gdyż los przydzielił jej zawodniczkę z kwalifikacji. Po ich zakończeniu dolosowano do niej Yue Yuan.
Z Chinką, która plasuje się na 130. miejscu w światowym rankingu, ale była w nim niegdyś 36., zmierzyła się dotychczas raz. Pokonała ją 6:0, 6:3 w 2. rundzie imprezy WTA w Pekinie. Najlepszym wynikiem Yuan w Wielkim Szlemie pozostaje 3. runda w Nowym Jorku z 2022 roku.
W przypadku wygranej, w 2. rundzie na podopieczną belgijskiego trenera Wima Fissette’a czekać będzie Czeszka Marie Bouzkova (45. WTA) bądź Meksykanka Renata Zarazua (84. WTA).
Rewanż z Bencic – o półfinał?
W „ćwiartce” sześciokrotnej triumfatorki imprez wielkoszlemowych znalazły się m.in. Rosjanka Ludmiła Samsonowa, Japonka Naomi Osaka (prowadzona przez byłego trenera Świątek Tomasza Wiktorowskiego) - w 4. rundzie, Szwajcarka Belinda Bencic, z którą kilka dni temu przegrała w trakcie United Cup, ale przede wszystkim rozstawiona z numerem piątym Jelena Rybakina. Zawodniczka z Kazachstanu to potencjalna przeciwniczka Polki w ćwierćfinale.
Świątek w Australian Open wystąpi po raz ósmy. Jej najlepszy wynik to półfinał, który osiągnęła w 2022 roku i w poprzedniej edycji.
W Wielkim Szlemie zadebiutuje w Melbourne Linda Klimoviczova. Pochodząca z Czech 21-latka od ubiegłego roku reprezentuje Polskę. Krótko przed ceremonią losowania wygrała trzeci mecz w kwalifikacjach - z wyżej notowaną Belgijką Greet Minnen 6:4, 6:4 - i po raz pierwszy w karierze przebiła się do głównej części zawodów tej rangi. Następnie dolosowano ją do 25-letniej Brytyjki Franceski Jones, która zajmuje 69. lokatę na liście światowej. Reprezentantka Polski plasuje się 65 miejsc niżej.
Linette bez szczęścia
Natomiast 57. w klasyfikacji tenisistek Magdalena Fręch trafiła na 99. Veronikę Erjavec. Będzie to jej pierwszy pojedynek z grającą po raz trzeci w Wielkim Szlemie 26-letnią Słowenką.
Podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego, która z powodu lekkiego urazu, ale bardziej profilaktycznie, wycofała się z imprezy w Hobart po wygraniu pierwszego spotkania, ma miłe wspomnienia z Melbourne. Dwa lata temu dotarła do 1/8 finału (4. etap), a przed rokiem odpadła rundę wcześniej. To jej najlepsze wyniki w zmaganiach wielkoszlemowych, razem z 3. rundą ubiegłorocznego US Open. W kolejnej rundzie może na Fręch czekać Włoszka Jasmine Paolini (nr 7.).
Najmniej szczęścia w losowaniu miała z reprezentantów Polski Magda Linette. Zajmująca 53. pozycję na liście WTA 33-letnia Poznanianka w Melbourne zacznie od pojedynku z rozstawioną z nr 15. Amerykanką Emmą Navarro. Będzie to ich druga konfrontacja; z byłą ósmą tenisistką globu Polka zmierzyła się już w 2. rundzie turnieju w Toronto w 2024 roku i przegrała 2:6, 4:6.
Najlepsze osiągnięcie Linette w Melbourne i jednocześnie Wielkim Szlemie to półfinał edycji 2023. Navarro to z kolei półfinalistka US Open 2024, a przed rokiem w Australian Open osiągnęła ćwierćfinał, w którym gładko uległa... Świątek.
Wyzwanie z Belgiem
W męskim singlu Polska będzie mieć dwóch przedstawicieli - Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka. Wracający do wielkoszlemowej rywalizacji po półrocznej przerwie spowodowanej kłopotami zdrowotnymi 28-letni Wrocławianin, który zajmuje 53. miejsce w świecie, na otwarcie zagra z 43. w rankingu ATP Belgiem Zizou Bergsem. Będzie to ich premierowe spotkanie.
„Hubi” błysnął formą w zakończonym w niedzielę triumfem Biało-czerwonych turnieju United Cup, w którym z powodzeniem grał też dwa lata młodszy Belg. Bergs pokonał trzech rywali, m.in. siódmego na liście ATP Kanadyjczyka Felixa Augera-Aliassime’a, a jego zespół odpadł w półfinale.
W 2. rundzie przeciwnikiem Polaka może być Tallon Griekspoor, którego pokonał w United Cup, a na łączny bilans 4-2 składa się m.in. zwycięstwo przed rokiem w Melbourne, kiedy Hurkacz odpadł w 2. rundzie. Rozstawiony z numerem 23. Holender musi wcześniej pokonać Amerykanina Ethana Quinna.
W Australian Open Hurkacz najdalej - do ćwierćfinału - dotarł w 2024 roku.
Majchrzak może się odegrać
Kamil Majchrzak zmierzy się w 1. rundzie z Jacobem Fearnleyem. Polak zajmuje najwyższe w karierze 58. miejsce w świecie, a Brytyjczyk jest aktualnie 77. tenisistą globu.
Do tej pory spotkali się raz - w 2024 w kwalifikacjach halowej imprezy w Sztokholmie górą był zawodnik z Worcester, który w czerwcu zeszłego roku na tydzień zagościł w TOP 50 rankingu ATP.
Życiowym sukcesem 30-latka z Piotrkowa Trybunalskiego w Wielkim Szlemie jest 1/8 finału ubiegłorocznego Wimbledonu. W Melbourne tylko raz - w 2022 roku - dotarł do 2. rundy.
Keys i Sinner w obronie
Tytułów w Melbourne bronią Amerykanka Madison Keys (9. WTA) i Włoch Jannik Sinner (2. ATP). Keys rozpocznie rywalizację od pojedynku z Ukrainką Ołeksandrą Ołyjnikową (90.), a pierwszą rywalką liderki światowego rankingu, Białorusinki Aryny Sabalenki będzie Francuzka Tiantsoa Rakotomanga Rajaonah (118.), która dostała się do turnieju dzięki tzw. dzikiej karcie.
Sinner zagra w 1. rundzie z Francuzem Hugo Gastonem (94.). Natomiast startujący w Australian Open po raz 21. 38-letni Novak Djoković na początek spotka się z Hiszpanem Pedro Martinezem (71.), który w środę wyeliminował... Igę Świątek z pokazowego „turnieju jednego punktu”.
Organizatorzy w tegorocznej edycji turnieju w Melbourne przygotowali rekordową pulę nagród w wysokości 111,5 mln dolarów australijskich (ok. 75 mln USD).
(t, PAP)
