Wembanyama na przełamanie
Zagłębie chce zakończyć serię porażek. Ma w tym pomóc siostra gwiazdy NBA!
Eve Wembanyama jest reprezentantką Francji w koszykówce 3x3. Fot. 3x3 FFBB
Eve Wembanyama jest już w Sosnowcu. Środowy pucharowy mecz z Panathinaikosem oglądała z ławki rezerwowych. Wszystko wskazuje na to, że w barwach Zagłębia zadebiutuje w sobotnim spotkaniu z liderkami tabeli z Gorzowa Wielkopolskiego.
Ten transfer to dla sosnowieckiego klubu znakomity ruch pod względem wizerunkowym, a niewykluczone, że także sportowym. 24-latka (mierzy 185 cm, gra głównie jako silna skrzydłowa lub środkowa) ten sezon zaczynała w lidze Kosowa, była zawodniczką zespołu KBF Peja. W obecnych rozgrywkach FIBA EuroCup wystąpiła w pięciu meczach i notowała bardzo dobre średnie – 15.2 punktu i 5.4 zbiórki. Była drugim strzelcem swojego zespołu. Drużyna wygrała tylko jedno z sześciu spotkań i na fazie grupowej zakończyła rozgrywki. Po odpadnięciu Wembanyama opuściła zespół. Czemu w ogóle wybrała Kosowo? W rozmowach tłumaczyła, że chciała wyjść ze strefy komfortu i sprawdzić się jako liderka w zespole, w którym cała gra opiera się na niej. Nie chciała być jedynie zawodniczką zadaniową w silnej lidze francuskiej.
Jej rodzina jest mocno związana ze sportem – mama, Elodie de Fautereau, była profesjonalną koszykarką i trenerką, a tata, Felix Wembanyama, lekkoatletą (trójskoczkiem). Eve jest najstarszą z rodzeństwa Wembanyama. Urodziła się 10 grudnia 2001 roku, jej słynny brat Victor – w 2004 roku, a najmłodszy z rodzeństwa, Oscar, trzy lata potem. Eve największy sukces w koszykówce młodzieżowej odniosła w 2017 roku – jako 16-latka zdobyła z reprezentacją Francji złoty medal mistrzostw Europy U-16. Była wtedy ważną częścią rotacji zespołu narodowego, który w finale pokonał Węgry.
Przed wyjazdem do Kosowa występowała w zespołach francuskich: LDLC ASVEL Feminin, USO Mondeville, Calais Pink Panthers i wreszcie w AS Monaco Basket na zapleczu francuskiej ekstraklasy.
Poza tradycyjną koszykówką dużo gra w basket 3x3. W barwach reprezentacji Francji występowała m.in. w prestiżowym cyklu FIBA 3x3 Women's Series.
Eksperci opisują Eve jako zawodniczkę nowoczesną. Nie jest typowym centrem, który tylko stoi pod koszem. Jej atuty to: wszechstronność, skuteczność w rzutach z dystansu (w EuroCup miała w tym elemencie ponad 42 proc.), inteligencja boiskowa oraz umiejętność czytania gry w obronie.
Sprowadzenie Francuzki na pewno ściągnie uwagę na Zagłębie w najbliższych meczach. Niewątpliwie siostra gwiazdy pierwszej wielkości z parkietów NBA może pomóc sosnowieckiemu klubowi zyskać nowych kibiców. Marketingowo to strzał w dziesiątkę. – Wiem, że ludzie patrzą na mnie przez pryzmat Victora, ale na boisku to ja muszę trafić do kosza. Nazwisko nie rzuca za mnie. Moim celem jest pokazanie, że marka Wembanyama to nie tylko jeden zawodnik, ale cała kultura pracy i pasja do sportu przekazana przez rodziców – mówiła jednym z wywiadów.
W najbliższych tygodniach przekonamy się, jak Wembanyama poradzi sobie w polskiej lidze, która na pewno jest znacznie silniejsza niż ta w Kosowie.
(pp)
