Walka wciąż trwa
Dzięki pokonaniu ekipy z Chełma Kędzierzynianie pozostają w grze o play off.
Quinn Isaacson miał powodu do radości. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Dla ZAKSY starcie z InPost ChKS-em miało ogromne znaczenie. Tylko zwycięstwo, najlepiej za trzy punkty, pozwalało jej realnie myśleć o czołowej ósemce. Gospodarze natomiast przystąpili do spotkania bez obciążeń. Po przegranej Steam Hemarpolu Politechniki Częstochowa z PGE GiEK Skrą Bełchatów, byli pewni utrzymania w elicie.
Presja mocno wpłynęła na postawę Kędzierzynian. Mieli kłopoty z przyjęciem zagrywki i skutecznością. Choć kilka razy „odskakiwali” na dwa, trzy punkty, przewagi nie potrafili utrzymać. W końcówce – seria zagrywek Remigiusza Kapicy – sami musieli gonić wynik (19:21). Potem bronili piłek setowych, by w końcu przejąć inicjatywę. Seta zakończył asem Quinn Isaacson.
To był decydujący moment. Wygrana partia mocno podbudowała przyjezdnych, natomiast zabrała ochotę do gry Chełmianom. Walczyli, ale brakowało im agresji i dynamiki. Nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali.
◼ InPost ChKS Chełm – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (29:31, 17:25, 18:25)
CHEŁM: Jacznik, Esfandiar (11), Turski (5), Kapica (13), Piotrowski (9), Fasteland, Gruszczyński (libero) oraz Marcyniak (3), Blankenau, Goss (1). Trener Krzysztof ANDRZEJEWSKI.
KĘDZIERZYN-KOŹLE: Isaacson (3), Grobelny (10), Urbanowicz (8), Rychlicki (12), Szymański (12), Jakubiszak (9), Czunkiewicz (libero) oraz Krawiecki, Szymura, Rećko (1). Trener Andrea GIANI.
Sędziowali: Marek Krupski (Bielsko-Biała) i Piotr Król (Katowice). Widzów 1500.
Przebieg meczuI: 9:10, 15:14, 20:19, 25:24, 29:31.
II: 9:10, 11:15, 16:20, 17:25.
III: 10:8, 15:14, 18:20, 18:25.
Bohater – Karol URBANOWICZ.
