Walka do ostatnich chwil

Wynik starcia Urugwaju z Kolumbią rozstrzygnął się w ostatnich sekundach rywalizacji.

Urugwajczycy w końcu, po czterech miesiącach przerwy, odnieśli zwycięstwo. Fot. PAP/EPA

AMERYKA POŁUDNIOWA 

Ogromnych emocji doświadczyli fani z Urugwaju i Kolumbii, którzy oglądali spotkanie tych zespołów w ramach eliminacji mistrzostw świata. Kolumbia nieźle zaczęła, strzelając gola w pierwszej połowie. 

Powrót z dalekiej podróży 

Później jednak straciła kontrolę nad wydarzeniami i Urugwajczycy w drugiej połowie zdobyli dwa gole. Wspomógł ich defensor rywali Davinson Sanchez, który trafił do własnej siatki. Jednobramkowa przewaga utrzymała się do… 6 minuty doliczonego czasu. Właśnie wtedy emocje sięgnęły zenitu. Carlos Andres Gomez, reprezentujący na co dzień Rennes, doprowadził do wyrównania, wykorzystując zamieszanie w polu karnym. W „16” Sergio Rocheta działo się tak wiele, że sędziowie bardzo długo musieli sprawdzać sytuację w wozie VAR. Ostatecznie gola uznali i wydawało się, że już nic nie zmieni wyniku. Tymczasem Urugwajczycy wznowili mecz od środka, posłali piłkę w pole karne, a tam – po małej przepychance – do piłki dopadł Manuel Ugarte. Bez zastanowienia oddał strzał i zagwarantował Urugwajowi trzy punkty. Dzięki temu reprezentacja Marcelo Bielsy wyprzedziła w tabeli Kolumbię.

Specyficzny przebieg rywalizacji spowodował, że selekcjoner Nestor Lorenzo nie ukrywał rozczarowania. – Przegrywanie w taki sposób wywołuje we mnie frustrację – powiedział opiekun kolumbijskiej drużyny narodowej. – Popełniliśmy niewymuszone błędy – stwierdził 58-latek, który przy okazji zaznaczył, że jego piłkarze mierzyli się z bardzo dobrymi rywalami. Prawda jest jednak taka, że biorąc pod uwagę ostatnie rezultaty obu reprezentacji, "Los Cafeteros" powinni pokazać się z lepszej strony.

Wyniki urugwajskiej kadry po zakończonym w lipcu Copa America były co najmniej szokujące. Drużyna zremisowała z Paragwajem, Wenezuelą i Ekwadorem. Przegrała także z Peru. Dlatego po zwycięstwie z Kolumbią nastroje w kraju znacząco się poprawiły. Tym bardziej że Kolumbia nieźle radzi sobie w eliminacjach. – Takie wygrane wywołują silne uczucie więzi kraju z reprezentacją – powiedział selekcjoner "Urusów" Marcelo Bielsa. – To był ekscytujący mecz, a determinacja graczy była zjawiskowa.

Potrafią trafiać

Były trener Leeds zaznaczył też, że nie było to łatwe spotkanie. – Trudno było powstrzymać Kolumbię. To reprezentacja, która jest doskonale zorganizowana. Dobrze się broni, gra w pressingu, zarządza piłką, a ponadto dysponuje indywidualnymi umiejętnościami piłkarzy. To czyni Kolumbijczyków trudnymi rywalami – zaznaczył. 

Najważniejsze dla urugwajskiego zespołu po minionym weekendzie jest zyskanie przekonania, że piłkarze potrafią grać nawet z najlepszymi drużynami z kontynentu. Było to ważne nie tylko z powodu serii meczów bez zwycięstwa, ale także z uwagi na to, że w ostatnich miesiącach kadra musiała radzić sobie bez legendarnego Luisa Suareza. Napastnik zdecydował się na zakończenie reprezentacyjnej kariery, a mecz z Kolumbią udowodnił, że mimo tego byli dwukrotni mistrzowie świata potrafią strzelać gole. Po poprzednich spotkaniach w eliminacjach do mundialu nie było to takie oczywiste.

Kacper Janoszka

◾  Ekwador – Boliwia 4:0 (2:0)
1:0 – Valencia (26), 2:0 – Plata (28), 3:0 – Plata (49), 4:0 – Minda (61)
◾  Urugwaj – Kolumbia 3:2 (0:1)
0:1 – Quintero (31), 1:1 – D. Sanchez (57, samobójcza), 2:1 – Aguirre (60), 2:2 – Gomez (90+6), 3:2 – Ugarte (90+11)

◾  Peru – Chile 0:0

1. Argentyna

11

22

20:7

2. Urugwaj

11

19

16:8

3. Kolumbia

11

19

15:9

4. Brazylia

11

17

16:10

5. Ekwador

11

16

10:4

6. Paragwaj

11

16

6:5

7. Wenezuela

11

12

9:11

8. Boliwia

11

12

11:25

9. Peru

11

7

3:14

10. Chile

11

6

5:18

1-6 – awans na MŚ, 7 – baraże interkontynentalne