Waleczni Bytomianie

Osłabione Zagłębie nieoczekiwanie straciło punkty i ich 1. miejsce po rundzie zasadniczej stanęło pod dużym znakiem zapytania.

Paweł Wybiral i wszyscy Poloniści mieli powody do radości. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

TAURON HOKEJ LIGA

Sosnowiczanie przyjechali do Bytomia bez pięciu czołowych zawodników i ich gra straciła na jakości, natomiast Polonia nie zamierzała odpuszczać i walczyła do samego końca. O jej wygranej zadecydowały karne, ale była w pełni zasłużona. Zagłębie straciło punkty i jak na razie 1. miejsce w tabeli.

Bytomski beniaminek już dawno się pogodził, że do play offu przystąpi z 7. pozycji i być może w 1. rundzie zmierzy się z sosnowieckim zespołem, niemniej w każdym meczu dzielnie walczy o jak najlepszy wynik, natomiast sosnowiecka ekipa ma problemy zdrowotne i w tej sytuacji trener Matias Lehtonen musiał szukać nowych rozwiązań w poszczególnych atakach, a w bramce pojawił się Maciej Miarka, który zluzował Niilo Halonena. Obaj golkiperzy są przygotowani do drugiej części sezonu. Wczorajsi rywale nie kalkulowali i byli nastawieni na ofensywę. W 2 minucie Sebastian Brynkus miał okazję otworzyć wynik, ale z bliskiej odległości niezbyt precyzyjnie uderzył i Bohdan Diaczenko strącił krążek. W 5 minucie w zamieszaniu podbramkowym goście objęli prowadzenie. Najsprytniej zachował się Vaino Sirkia, który posłał „gumę” do siatki, ale gospodarze podczas gry w przewadze zdołali wyrównać. Dominik Jarosz zdecydował się na uderzenie z dalszej odległości, zaś tuż przed bramkarzem krążek stracił Paweł Wybiral. Potem Bytomianie mieli doskonałe okazje, by wyjść na prowadzenie, jednak Andrej Bujalski i Christian Mroczkowski nie wykorzystali sytuacji sam na sam z sosnowieckim bramkarzem. W 19 minucie goście objęli prowadzenie, a z gola cieszył się Bartosz Ciura, który zdecydował się na uderzenie z daleka. Diaczenko był skutecznie zasłaniany i nie zdążył zareagować.

Poloniści znani są z ambicji i w drugiej odsłonie pokazali się z jak najlepszej strony. To właśnie oni kreowali grę, uzyskali przewagę, ale zdołali zdobyć tylko jednego gola. Mroczkowski idealnie podał do Bujalskiego, a ten odważnie wjechał do strefy gości i uderzył krążek po lodzie, który przemknął między parkanami Miarki. Bramkarz Zagłębia było mocno poirytowany tą sytuacją. W 31 minucie ponownie Bujalski miał szansę, ale tym razem Miarka nie dał się zaskoczyć. Przyjezdni stracili werwę i ich akcję były dość schematyczne, stąd też gospodarze nie mieli problemów z ich rozbijaniem.

Ostatnia tercja rozpoczęła się od udanej akcji gospodarzy. Michał Zając zagrał zza bramki do Wybirala, ten błyskawicznie strzelił i pokonał Miarkę. Gospodarze długo prowadzili, ale w 56:40 sędziowie ukarali Leeviego Karjalainena dość dyskusyjną karą mniejszą. Michał Naróg po wygraniu wznowienia otrzymał krążek i zdecydował się na uderzenie spod niebieskiej linii. Krążek jak zaczarowany mijał zawodników i wpadł do siatki. Teraz miała decydować dogrywka, ale i ona nie przyniosła rozstrzygnięcia, choć oba zespoły miały kilka okazji do zmiany rezultatu. Sędziowie zarządzili konkurs karnych i po czterech seriach było 0-0. Polonia wyszła na prowadzenie po trafieniu Radosława Sawickiego, ale do remisu doprowadził Jonas Enlund. W 7. najeździe Bujalski pokonał Miarkę i zapewnił gospodarzom zwycięstwo, w pełni zasłużone, bo Polonia była zespołem lepiej zorganizowanym.

Włodzimierz Sowiński

◼ BS Polonia Bytom – ECB Zagłębie Sosnowiec 4:3 (1:2, 1:0, 1:1, 0:0) po karnych 2-1

0:1 – Sirkia – Alanen – Brynkus (4:59), 1:1 – Wybiral – Jarosz – L. Karjalainen (14:02, w przewadze), 1:2 – Ciura – Brynkus (18:21), 2:2 – Bujalski – Załamaj – Mroczkowski (24:07), 3:2 – Wybiral – M. Zając (43:24), 3:3 – Naróg – Piiponen (56:59, w przewadze), 4:3 – Bujalski (karny).

Sędziowali: Paweł Breske i Marcin Majta – Oliwier Kasperek i Piotr Kot. Widzów 1198.

POLONIA: Diaczenko; Górny – Załamaj, Osenieks – L. Karjalainen (2), Kamieniew – D. Musioł, Proczek – Kasprzyk; Sawicki – Jarosz (2) – Lehtimaki, Padakin – Mroczkowski – Bujalski, M. Zając – Karasiński – Wybiral, J. Musioł (2) – Saroka – Petrażycki. Trener Andrej GUSOW.

ZAGŁĘBIE: Miarka; Ciura – Sozański, Wanacki – Naróg (2), Biłas – Kotlorz, Krawczyk; Roine – Enlund (2) – Chmielewski (2), Piiponen (2) – Kaczyński (2) – Gromadzki, Brynkus – Alanen – Sirkia, Ciepielewski, Nahunko. Trener Matias LEHTONEN.

Kary: Polonia – 6 min, Zagłębie – 8 min.


19  SEKUND potrzebowali goście, by w przewadze zdobyć gola na 3:3.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się