W Whistler nie pamiętają Małysza

Jednym z najlepszych występów polskiej reprezentacji na zimowych igrzyskach olimpijskich pozostaje ten w Vancouver przed 16 laty. My odwiedziliśmy leżące około 120 kilometrów na północ Whistler, gdzie Polacy zdobywali medale.

W Whistler Olympic Park można wejść na skocznię (Skin Jump Scrabble), u podnóża której otwarto camping. Zdjęcia autora tekstu

Leszek Jaźwiecki z Vancouver

Od zimowych igrzysk w Vancouver minęło już 16 lat, ale nadal dla Biało-czerwonych pozostają one, obok występu w Soczi, najlepszymi pod względem zdobytych medali. Za Atlantykiem Polacy zdobyli w sumie sześć medali: złoty, trzy srebrne i dwa brązowe. Połowę z tego dorobku zgarnęła jedna z bohaterek tych igrzysk, Justyna Kowalczyk. Nasza super biegaczka zdobyła medale we wszystkich trzech kolorach, dwa srebrne krążki dorzucił Adam Małysz, a brąz wywalczyła drużyna panczenistek. Cztery lata później w Rosji nasza ekipa powtórzyła ten wynik, ale tam zdobyliśmy nie jeden, a aż cztery złote medale. Dwa wywalczył Kamil Stoch, po jednym Kowalczyk i strażak-panczenista Zbigniew Bródka, nasze łyżwiarki szybkie tym razem były drugie, a trzecie miejsce w biegu drużynowym zajęli ich koledzy.

Vancouver było trzecim miastem w Kanadzie, które gościło olimpijczyków. Wcześniej gospodarzem letnich igrzysk był Montreal (1976), później zimowe igrzyska zorganizowało Calgary (1988). Oprócz Vancouver, gdzie odbyła się ceremonia otwarcia i zamknięcia igrzysk, a także mecze hokejowe, curling, short track i jazda figurowa, olimpijczyków gościło Richmond (panczeniści) oraz położone około 120 kilometrów na północ Whistler. Położony wśród szczytów Gór Nadbrzeżnych w Kolumbii Brytyjskiej kurort zaprosił do siebie alpejczyków, skoczków narciarskich, biegaczy, biathlonistów, saneczkarzy i skeletonistów. To właśnie tam, w Dolinie Callaghan, swoje triumfy święcili Kowalczyk i Małysz. 

Wciąż odpalają znicz

Do dzisiaj w Whistler i okolicy można spotkać pamiątki po igrzyskach. W centrum miasta, oprócz olimpijskich kółek, gdzie każdy turysta musi obowiązkowo zrobić sobie fotkę, stoi znicz, który odpalany jest w trakcie trwających kolejnych igrzysk. Obok niego są tablice z nazwiskami wszystkich medalistów. Na każdym kroku można spotkać kamienną sylwetkę, która była symbolem tamtych igrzysk. W Whistler Olympic Park można wejść na skocznię (Skin Jump Scrabble), przy okazji pokonując 538 schodków. Na strzelnicy (Summer Discovery Biathlon) można spróbować swoich sił w strzelaniu z karabinka biathlonowego. Do dzisiaj można korzystać z doskonale przygotowanych, liczących łącznie 55 kilometrów, tras narciarskich. Nieopodal skoczni w głównym budynku (Day Lodge) czynna jest olimpijska kawiarnia, wypożyczalnia sprzętu i sklep z pamiątkami. Od roku u podnóża skoczni otwarto camping (Whistler Park RV&Campground).

– Czy pamiętam skoki na tej skoczni? – odpowiada pytaniem blondwłosa pani w recepcji. – Skądże, byłam mała, nie interesowałam się tak bardzo sportem. Nie, nie znam Małysza, nie pamiętam tego skoczka – dodaje pytana o naszego Orła z Wisły. Łącznie na olimpijskie obiekty w dolinie Callaghan wydano 119,7 miliona dolarów kanadyjskich, w tym budowa samej skoczni pochłonęła około 30 milionów. Cała impreza w 2010 roku kosztowała Kanadyjczyków ponad 6 miliardów dolarów, choć wcześniej szacowane koszty miały wynosić 1,354 mld. Podczas 115. sesji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w lipcu 2003 roku w Pradze w staraniach o zimowe igrzyska Vancouver pokonało szwajcarskie Berno, południowokoreański Pjongczang i austriacki Salzburg. 

Nie można było spać

Podczas igrzysk w centrum miasta na Village Square odbywały się koncerty, występy, przedstawienia przygotowywane przez miasto w ramach programu „Whistler Live". – Wtedy miasto tętniło życiem, w restauracjach, pubach i na ulicy było pełno turystów, kibiców i sportowców – wspomina siedzący na ławeczce w parku starszy mieszkaniec Whistler. – Było głośno, nie można było spać – dodaje z uśmiechem. 

Warto dodać, że od początku tamtych igrzysk były protesty ich przeciwników. Krytykowane były wysokie koszty imprezy i konieczność przesiedlenia około 1200 mieszkańców Vancouver. W demonstracjach brała udział także część kanadyjskich Indian, która nie zgadzała się na organizowanie imprezy na należących do nich terenach.

Zimowe igrzyska w Vancouver kojarzone są także ze śmiercią gruzińskiego saneczkarza w wyniku obrażeń, jakich doznał po wypadnięciu z sanek przy prędkości 140 kilometrów na godzinę podczas treningów. Oprócz naszych medalistów w historię tych igrzysk wpisała się także polska biegaczka Kornelia Marek, która jako jedyna została złapana na dopingu.

Raj dla rowerzystów

Dużą atrakcją dla turystów odwiedzających Whistler jest Peak 2 Peak. To kolejka linowa łącząca szczyty Blackcomb i Whistler, a jej rozpiętość bez podpór wynosi 3,024 kilometra. Atrakcją jest także... szklana podłoga w gondoli, dzięki której można podziwiać tereny położone ponad 400 metrów niżej. Będąc w miejscu, gdzie odbywały się zawody, nie sposób nie wybrać się także na most Cloudraker Skybridge oraz platformę widokowa Raven's Eye. Most ma 130 m długości i rozciąga się od szczytów Whistler Peak do West Ridge. Widok z platformy, wysuniętej 12,5 metrów od szczytu, zapiera dech. Obecnie Whistler to nie tylko znany w całej Ameryce Północnej kurort, to także świetne miejsce na odpoczynek. Jest też znanym, istnym rajem dla rowerzystów, którzy przyjeżdżają tutaj z całej Ameryki. Whistler Mountain Nike Park oferuje ponad 200 kilometrów górskich tras rowerowych. W lecie rowerzyści korzystają z licznych wyciągów narciarskich.

W centrum Whistler każdy turysta obowiązkowo musi zrobić sobie fotkę przy olimpijskich kółkach.

Dużą atrakcją dla turystów odwiedzających Whistler jest kolejka linowa Peak 2 Peak, łącząca dwa szczyty - Blackcomb i Whistler.

Na każdym kroku można spotkać kamienną sylwetkę, która była symbolem tamtych igrzysk.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się