W świątyni szybkości
Królowa motorsportu przenosi się na Półwysep Apeniński, gdzie na legendarnym torze Monza odbędzie się Grand Prix Włoch.
Fani Ferrari liczą, że Lewis Hamilton po raz kolejny wygra na słynnym torze. Fot. SPP/SIPA USA / Press Focus
FORMUŁA 1
Historia wybudowanego w rekordowym tempie (tylko 110 dni!) obiektu sięga 1922 roku. Po raz pierwszy w F1 kierowcy ścigali się na nim w 1950 roku. Obecnie tor w Monzy ma długość prawie 5,8 km i jest znany z kilku długich prostych, przeplatanych szykanami i szybkimi zakrętami. Prawie 80 procent całego okrążenia kierowcy pokonują na pełnej prędkości. Niezwykle istotny jest start i dojazd do pierwszego hamowania oraz szykana, na której często dochodzi do kraks.
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
Włoski zespół Ferrari do tej pory odniósł 21 zwycięstw na Monzy – to najwięcej spośród wszystkich zespołów w stawce wyścigowej na tym obiekcie.
Na szczególną uwagę zasługuję Lewis Hamilton, który zajmuje 3. miejsce w klasyfikacji generalnej kierowców. Na Monzy wygrywał pięciokrotnie i wraz z legendą Ferrari, Michaelem Schumacherem, należy do najbardziej utytułowanych kierowców w historii na tym torze.
Z kolei zespołowy kolega Hamiltona, Charles Leclerc, ma na koncie dwa triumfy na Monzy. Monakijczyk wygrał wyścig o GP Włoch w 2019 i 2024 roku. Kierowcy Scuderii zrobią wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony przed swoimi kibicami, którzy są znani ze swojego oddania i określani z języka włoskiego „tifosi”.
Mistrz świata nigdzie się nie wybiera
W klasyfikacji generalnej prowadzi Kimi Antonelli, który zgromadził 242 punkty i ma 59 „oczek” przewagi nad swoim zespołowym kolegą Georgem Russellem oraz Hamiltonem. W minionych dwóch rundach zwycięstwa odnosił obecny mistrz świata F1 Lando Norris, który odrabia straty z pierwszej części sezonu. Dzięki świetnej postawie Brytyjczyk awansował na 4. miejsce w „generalce”. Niedawno McLaren ogłosił przedłużenie kontraktu z kierowcą do 2030 r. z opcją przedłużenia współpracy o kolejne lata.
– McLaren to mój dom i jestem bardzo zadowolony, mogąc podpisać nowy kontrakt. Gdy zaczynałem tę podróż dziewięć lat temu, jasne było dla mnie, jakie cele chcę osiągnąć. Chciałem, aby McLaren wrócił na szczyt i zdobywał mistrzostwa. Pragniemy wygrywać i wiemy, że stać nas na to – skomentował Norris.
Podczas GP Włoch Liam Lawson ponownie zastąpi w Red Bullu kontuzjowanego Isacka Hadjara. Miejsce Nowozelandczyka w Racing Bulls zajmie Yuki Tsunoda.
W klasyfikacji konstruktorów na czele znajduje się Mercedes z 425 punktami. Niemiecki zespół ma 87 „oczek” przewagi nad Ferrari.
Sobotnie kwalifikacje wystartują o godzinie 16, a niedzielny wyścig ruszy o 15.
Miłosz Derda
