W Sapporo bez Maciusiaka

Dlaczego trener nie leci z zawodnikami do Japonii?

Ze skoczni Okurayama w Sapporo mamy bardzo dobre wspomnienia. Fot. Tadeusz Mieczyński/PressFocus.pl

SKOKI NARCIARSKIE

W najbliższy weekend na Okurayamie (HS137) w Sapporo odbędą się kolejne konkursy Pucharu Świata, w których wystąpi pięciu Polaków. Będą to: Maciej Kot, Dawid Kubacki i Kacper Tomasiak, do których dołączyli Klemens Joniak i Aleksander Zniszczoł, którzy przebywają już w Japonii, gdzie uczestniczyli w Pucharze Kontynentalnym i skakali w miniony weekend w Sapporo. Skład trochę zaskakuje, bo japońska rywalizacja kończy okres kwalifikacyjny w skokach narciarskich do rozpoczynających się 6 lutego igrzysk we Włoszech. Dlatego będą tam prawie wszyscy najlepsi, za wyjątkiem bodaj Słoweńców.

W Polsce zostali zaś Kamil Stoch, który sam podjął taką decyzję, oraz Paweł Wąsek, dotąd regularnie startujący w PŚ. Czyżby więc trener Maciej Maciusiak już podjął decyzję, kto pojedzie do Włoch na igrzyska? Tym bardziej, że jego zabraknie w Sapporo i polskich skoczków poprowadzi tam Wojciech Topór, odpowiadający za kadrę B. W Polskim Związku Narciarskim tłumaczą, że w tej decyzji nie ma nic sensacyjnego i wcześniej wielokrotnie główny trener odpuszczał wyjazd do Japonii. Można przyjąć to tłumaczenie, ale wątpliwości pozostają. Dlaczego? Zakładając bowiem, że na olimpiadę pojedzie trzech polskich skoczków, choć jest szansa na czwarte miejsce, ale to się wyjaśni po 18 stycznia, to pewniakiem jest Kacper Tomasiak. Trudno sobie wyobrazić, że do Włoch nie pojedzie kończący karierę Kamil Stoch, pozostaje więc jedno miejsce. Skład na Sapporo sugeruje, że właśnie tam walczyć o nie będą Maciej Kot i Dawid Kubacki. Bo przecież Paweł Wąsek i Piotr Żyła nie będą już mieli szansy udowodnić, że należy im się olimpijska nominacja. Ale oni pewnie są brani pod uwagę na wyjazd na mistrzostwa świata w lotach w Oberstdorfie. Być może więc Maciusiak chce im się przyjrzeć na miejscu, czy na to zasługują, a skład na igrzyska ma już ustalony...

PROGRAM PŚ w SAPPORO

Piątek, 16.01.: 6.00 oficjalny trening; 8.00 kwalifikacje
Sobota, 17.01.: 6.00 seria próbna; 7.15 pierwsza seria konkursowa
Niedziela, 18.01.: 1.30 kwalifikacje; 3.00 pierwsza seria konkursowa

(awa)

______________________________

Poprawy nie było

Polacy furory w Chinach nie zrobili.

W chińskim Zhangjiakou odbył się drugi konkurs Pucharu Kontynentalnego, z udziałem trzech polskich skoczków. Liczyliśmy na udany występ Jarosława Krzaka, który w pierwszym był 11., ale we wtorek oddał najdłuższy skok. Jego 141 m w finałowej serii było tylko półtora metra krótsze od rekordu skoczni Snow Ruyi. W środę po pierwszym skoku na 120,5 m Polak był na 10. miejscu, liczyliśmy więc, że w drugiej serii, podobnie jak we wtorek, zaskoczy rywali i poprawi swoją lokatę. Nic z tego - Krzak skoczył w niej tylko 119,5 m i spadł na 13. miejsce. Inna rzecz, że w finałowej rywalizacji pogorszyły się warunki i o notach w dużej mierze decydowały bonifikaty za wiatr.

Jego koledzy również nie zaimponowali. Adam Niżnik po skokach na 121,5 i 118,5 m uplasował się na 17. miejscu, a Kamil Waszek, który miał 122,5 i 116 m został sklasyfikowany na 23. lokacie. Dla wszystkich więc finałowa runda nie była pomyślna.

Środowy konkurs, podobnie jak wtorkowy wygrał Niemiec Luca Roth, który w pierwszej serii miał 137,5 m, a sukces przypieczętował w drugiej skokiem na 127,5 m, mając dużą bonifikatę za wiatr. Drugi był Austriak Clemens Aigner (137,5 i 134,5 m), a trzeci Norweg Fredrik Villumstad (130,5 i 134,5 m).

Na prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Kontynentalnego powrócił Clemens Aigner (397 pkt.), który wyprzedza Norwegów Soelve Jokeruda Stranda (358 pkt.) i Robina Pedersena (323 pkt.). Z Polaków najwyżej - na 12. miejscu - jest Klemens Joniak (165 pkt). Kolejne zawody PK odbędą się 24-25 stycznia na skoczni normalnej (HS109) w austriackim Eisenerz.

(a)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się