W Porto już polski tercet

Stało się! Co prawda rekord „wyjściowego” transferu z ekstraklasy pobity nie został, ale i tak suma wynegocjowana za Oskara Pietuszewskiego robi wrażenie.

Trochę się natrudzą Portugalczycy z właściwą wymową nazwiska młodego Polaka. Zakładamy jednak, że szybko będą musieli się go nauczyć! Fot. FC Porto

W czwartej minucie doliczonego czasu jesiennego meczu w Płocku Jagiellonia wychodzi z kontrą „dwóch na jednego”. Pietuszewski biegnie z piłką 50 metrów i... źle dogrywa ją do Jesusa Imaza, pozwalając obrońcy gospodarzy na przecięcie podania. Chwilę potem kamery „łapią” Hiszpana pocieszającego młodziaka, który siedzi na ławie i roni łzy. - Na ligowym poziomie pierwszy raz mierzy się z rozczarowaniem własną osobą. Ale to jest nieodzowny element procesu rozwoju. Tym błędem i tymi łzami budował siebie na przyszłość – mówi na pomeczowej konferencji Adrian Siemieniec.

No i zbudował. Kilka dni intensywnej wymiany ofert i maili, wyprawa siedemnastolatka do Portugalii, badania medyczne. I wreszcie sakramentalne „tak”. Na razie na trzy lata, bo na tyle zezwalają przepisy w przypadku niepełnoletniego piłkarza. I jeszcze 10 mln euro, które ostatecznie (wraz z bonusami za spełnienie warunków nietrudnych do spełnienia przez chłopaka) powędruje z Porto do Białegostoku. Że niedużo? Zawodnik wciąż ma lat niedużo, więc ryzyko nietrafienia inwestycji jest.

Ale ocena prawdziwej wartości Pietuszewskiego dokonanej przez Portugalczyków kryje się w klauzuli zapisanej w jego kontrakcie. Kwotę kolejnego „odstępnego” (z której Jaga zapisała sobie procenty...) klub z Estadio do Dragao ustanowił na poziomie 60 mln euro!

- Zobaczyłem go po raz pierwszy jako dziesięcio-, może jedenastolatka. Charakterny był. Jak go kto potrącił, od razu oddawał, nikomu nie przepuścił. Jejku, od razu wiedziałem, że coś z niego będzie – mówił nam niedawno Ryszard Karalus, chodząca legenda białostockiej piłki; wychowawca wszystkiego, co się w Białymstoku urodziło i miało choć troszkę iskry Bożej do kopania. A „Pietuch” tych iskier ma na skalę nie tylko jednej iskry, ale i ogromnego płomienia. Właśnie takiego, jaki zwykły krzesać z siebie Smoki – również te z Porto. A będzie wśród nich Oskar Pietuszewski już trzecim z polskim rodowodem!

Dariusz Leśnikowski

Najdroższe transfery Polaków z ekstraklasy (w mln euro)

Jakub MODER

11

Lech

Brighton

4.10.2020

Kacper KOZŁOWSKI

11

Pogoń

Brighton

5.01.2022

Oskar PIETUSZEWSKI

10

Jagiellonia

FC Porto

7.01.2026

Jakub KAMIŃSKI

10

Lech

VfL Wolfsburg

1.07.2022

Radosław MAJECKI

7

Legia

AS Monaco

29.01.2020

Jan ZIÓŁKOWSKI

6,6

Legia

AS Roma

29.08.2025



To warto wiedzieć o „Pietuchu”

■ Pomijając rówieśników i kolegów z drużyn juniorskich akademii Jagi, największym przyjacielem 17-latka w dorosłej szatni ekstraklasowej drużyny był Afimico Pululu.

■ Jest po najpoważniejszej kontuzji, jaka może przydarzyć się sportowcowi: zerwaniu więzadeł w kolanie.

■ Od dłuższego czasu nie kryje, że jego ulubiona arena piłkarska – i przedmiot marzeń o występach na niej – to Camp Nou.


LICZBY POLSKO-PORTUGALSKIE

7,5 mln EURO zapłaciło Porto klubowi z Southampton za definitywny transfer Jana Bednarka

2 mln EURO kosztowało Portugalczyków roczne wypożyczenie Jakuba Kiwiora

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się