W Polsce trudniej niż na świecie?
W sobotę na toruńskiej Motoarenie rozpocznie się walka o indywidualne mistrzostwo naszego kraju. W tym sezonie faworyta wyjątkowo trudno wskazać.
Przed rokiem po tytuł IMP sięgnął Patryk Dudek (kask czerwony). Fot. Michał Krupa/PressFocus
Już po raz piąty z rzędu walka o indywidualny czempionat rozegra się w formule trzech turniejów, a nie jak przez 65 lat (1957-2021) w ramach finału jednodniowego na torze drużynowego mistrza kraju z roku poprzedniego. Zerwanie z tradycją związane było z… utratą przez telewizję Canal+ praw do pokazywania cyklu Grand Prix. Chcąc zachować w ofercie indywidualną rywalizację na przestrzeni kilku turniejów postanowiono rozbudować IMP do trzech lokalizacji. Nowa formuła spotkała się raczej z krytycznym przyjęciem kibiców i środowiska, a wieloletni komentator i autorytet dyscypliny, Henryk Grzonka, nazwał ją nawet powrotem do czasów „stalinowskich”, ponieważ mistrza Polski wyłaniano już w podobny sposób w latach… 1953-56. Wówczas nie decydowały jednak o tym względy sponsorsko-marketingowe, a chęć przypodobania się towarzyszom radzieckim, którzy w podobny sposób wyłaniali mistrza ZSRR.
Nawet Zmarzlik ma problem
Obecnie kibice chyba już się do trzech finałowych turniejów przyzwyczaili i specjalnie nie protestują. Zawsze mniejsze lub większe kontrowersje będzie budził dobór torów, ale akurat tegoroczny zestaw: Toruń, Bydgoszcz, Ostrów Wielkopolski powinien być gwarantem emocji i dobrego ścigania (przynajmniej w pierwszych dwóch miastach). O tym, jak trudno jest zostać mistrzem Polski, przekonał się Bartosz Zmarzlik, któremu… łatwiej przychodziły kolejne tytuły mistrza świata niż te na krajowym podwórku. To oczywiście pewne uproszczenie i inna specyfika rywalizacji, ale fakty są takie, że przed rokiem musiał uznać wyższość Patryka Dudka, a dwa lata temu Macieja Janowskiego. W dorobku ma trzy złote medale IMP (2021-23), a więc o połowę mniej niż tytułów mistrza świata!
Stare wygi i 18-latkowie
Na Motoarenie Zmarzlik z pewnością będzie należał do faworytów, ale wygrana Piotr Pawlickiego (o ile na start pozwoli mu niedawny uraz nogi), Kacpra Woryny (zwycięzcy inauguracyjnej GP w Landshucie) czy nawet przeżywającego problemy sprzętowe Dudka z pewnością nie będzie sensacją. Sensacją jest za to awans do mistrzowskiego cyklu juniora Wilków Krosno, Radosława Kowalskiego. 18-latek szybciej zadebiutuje w dorosłych mistrzostwach Polski niż w rywalizacji juniorskiej. - Przyznam, że jest to dość zabawne, że doszło do takiej sytuacji. Będę miał okazję się zmierzyć i pojeździć w zawodach z najlepszymi seniorami w Polsce. Podchodzę do tych zawodów jak do dodatkowego i ciekawego doświadczenia i nie stawiam sobie jakichś wielkich celów. Znam stawkę i po prostu chcę mieć z tego frajdę – mówi młodzian, który w pokonanym polu podczas IMP Challenge w Świętochłowicach zostawił m.in. swojego starszego i bardziej doświadczonego brata Bartłomieja.
Cykl trzech turniejów sprawia, że na każdą z rund przyznawana będzie „dzika” karta przysługująca gospodarzom. W Toruniu z tego przywileju skorzysta młodzieżowiec miejscowego mistrza Polski, Antoni Kawczyński. - Zawsze, w każdym turnieju czy meczu, chcę pokazać się z jak najlepszej strony, ale nie narzucam sobie presji. Staram się po prostu wyciszyć i skupić, a nie jest to łatwe przy nadpobudliwości psychoruchowej. Mam zamiar powalczyć. Wiadomo że będą tutaj trudni przeciwnicy, ale to jest sport, więc wszystko jest możliwe – mówi przed zawodami 18-latek. Start do pierwszego wyścigu zaplanowano na 19.00.
Lista startowa 1. finału IMP
1. Maciej Janowski (Wrocław), 2. Antoni Kawczyński (Toruń), 3. Dominik Kubera (Zielona Góra), 4. Radosław Kowalski (Krosno), 5. Krzysztof Buczkowski (Bydgoszcz), 6. Mateusz Cierniak (Lublin), 7. Szymon Woźniak (Bydgoszcz), 8. Piotr Pawlicki (Leszno), 9. Bartosz Zmarzlik (Lublin), 10. Jakub Miśkowiak (Częstochowa), 11. Tobiasz Musielak (Krosno), 12. Przemysław Pawlicki (Zielona Góra), 13. Wiktor Przyjemski (Bydgoszcz), 14. Kacper Woryna (Lublin), 15. Patryk Dudek (Toruń), 16. Jakub Jamróg (Rybnik), 17. Mikołaj Duchiński (Toruń), 18. Bartosz Derek (Toruń).
Mariusz Rajek
