W Polkach jest siła!

Rozmowa z Agnieszką Winczo, 109-krotną reprezentantką Polski w piłce nożnej

Agnieszka Winczo (trzecia od lewej w górnym rzędzie) zdobyła srebrny medal mistrzostw Polski socca z zepsołem Zorzy Pęgów. Fot. Polska Federacja Socca

W jaki sposób trafiła pani do drużyny Zorzy Pęgów na mistrzostwa Polski socca w Gliwicach?

- To był przypadek. Koleżanka z drużyny zadzwoniła i zapytała mnie, czy nie miałabym ochoty zagrać w świetnie zapowiadającym się turnieju, w pierwszych mistrzostwach Polski socca kobiet. Zawsze jestem chętna do udziału w takich imprezach, bo piłka nożna pozostaje w moim sercu.

Jaka jest różnica pomiędzy klasyczną piłką nożna, a socca?

- Całkowicie inaczej się gra. W socca trzeba biegać po całym boisku, od przodu do tyłu. Gdy jest się napastniczką w klasycznym futbolu, głównie operuje się w ataku. W socca nie można grać tylko na swojej ulubionej pozycji. Ponadto gra się znacznie szybciej.

Jakie odczucia towarzyszą pani po turnieju?

- Był bardzo fajny poziom, który widać było w trakcie meczów. Nie było odkładania nogi. Czasem gdy patrzy się na męskie turnieje, gra się bardziej asekuracyjnie niż u nas! Tutaj każda zawodniczka chce wygrać! Zachęcam do oglądania piłki kobiecej, bo ten sport niewiele różni się od piłki męskiej. Różnice widać w szybkości czy fizyczności, ale to jest normalne, bo kobiety są delikatniejsze. Ale poza tym gramy tak samo fajnie jak faceci.

Czy takie zmagania jak mistrzostwa socca są w stanie podnieść popularność kobiecego futbolu?

- Tak! Coraz więcej powstaje ciekawych turniejów dla kobiet. Od kilku lat organizowane są także mistrzostwa Polski 35+. Sądzę, że nie będzie to pierwszy i ostatni turniej kobiecy socca i coraz więcej drużyn będzie się zgłaszało. Znam zawodniczki, które mówiły mi, że też chciały przyjechać do Gliwic, tyle że zgłosiły się za późno.

Polska kobieca piłka nożna przeżywa bardzo dobre chwile, bo przecież jesteśmy właśnie po awansie na wielki turniej reprezentacji Niny Patalon…

- Zaczynamy rywalizować z drużynami, z którymi parę lat temu nie miałyśmy szans walczyć. Ludzie zauważają, że w Polkach też jest siła, że potrafimy grać w piłkę. Bardzo się cieszę z tego, że reprezentacja awansowała na mistrzostwa Europy, bo to początek drogi do sukcesu.

Na całym świecie zauważalny jest wzrost zainteresowania futbolem w wydaniu pań.

- Wystarczy spojrzeć na publiczność. Na co dzień mieszkam w Niemczech i normalnością tam jest, że na mecze kobiet przychodzi kilkanaście tysięcy ludzi. W Polsce pod tym względem też jest coraz lepiej, szczególnie gdy spojrzy się na mecze reprezentacji.

Rozmawiał Kacper Janoszka