W Mielcu mogą odetchnąć

Drużyna prowadzona przez Roberta Lisa sprawiła olbrzymią niespodziankę. Wygrywając w Ostrowie Wielkopolskim, zapewniła sobie miejsce w ósemce i utrzymanie w elicie.

Niejeden zawodnik Ostrovii przekonał się o sile mieleckiej defensywy... Fot. Orlen Superliga

ORLEN SUPERLIGA MĘŻCZYZN

Jeszcze przed tygodniem mogło się wydawać, że kwestia ostatniego uczestnika play offu ważyć się będzie do ostatniej serii sezonu zasadniczego. Wiadomo było jedynie, iż na placu boju o 8. miejsce pozostały ekipy z Legionowa i Mielca. Teoretycznie łatwiejszy zestaw rywali miał zespół z Mazowsza, bo czekała go wizyta w Kielcach, skąd w ostatnich sezonach z tarczą wyjeżdża jedynie Orlen Wisła Płock, więc z góry mógł założyć porażkę, a na zakończenie domowe starcie z pogrążonymi w kryzysie Puławami i w tym spotkaniu zdobycz punktową mógł założyć. Mielczanie z kolei jechali do Ostrowa Wielkopolskiego, a na zakończenie fazy zasadniczej gościć będą Industrię. Teoretycznie więc po obu spotkaniach mogą zostać z pustymi rękami. Ale piłka ręczna lubi niespodzianki, bu nie powiedzieć sensacje.

Pechowy Gajek

Pogrążeni wysoką porażką z Nafciarzami szczypiorniści beniaminka solidnie przepracowali tydzień poprzedzający mecz w Wielkopolsce i przeciwko Ostrovii zagrali wręcz koncertowo; przypomnijmy jedynie, że drużyna z Ostrowa to brązowy medalista zeszłego sezonu i jeden z kandydatów do podium w obecnej kampanii, bardzo dobrze spisująca się we własnej hali. Podopiecznych trenera Roberta Lisa niewiele to interesowało. Postanowili się skupić na sobie i realizacji założeń. Byli skupieni, skoncentrowani, zdeterminowali i swój los postanowili wziąć w swoje ręce. Miejscowi również mieli o co walczyć, bo wygrana gwarantowałaby im podium po sezonie zasadniczym. Stawka meczu najwyraźniej spętała im nogi.

Przyjezdni rozkręcali się bardzo powoli. Dowód? Premierowe trafienie zapisali dopiero w 6 minucie. Ostrowianie również nie mieli czym zaimponować - w pierwszych 10 minutach przestrzelili 4 rzuty, a z urazem kolana boisko musiał opuścić Ksawery Gajek, który upadł niefortunnie w sytuacji sam na sam z bramkarzem, której nie wykorzystał. To nieco skomplikowało założenia Ostrovii, bo Gajek od jakiegoś czasu został przemianowany na obrotowego...

Kierownik Wąsowski

Goście to wykorzystali, a jak już złapali właściwy rytm, to w 23 minucie prowadzili 10:7. Gdyby nie interwencje Jakuba Zimnego, prowadzenie Stali byłoby jeszcze bardziej okazałe. Po przeciwnej stronie świetnie spisywała się defensywa, kierowana przez niesamowicie zdeterminowanego Adama Wąsowskiego. Były obrońca Górnika Zabrze walczył ofiarnie, ustawiał kolegów, przesuwał, a jeśli już kogoś przepuścił, to na wysokości zadania stawał Żelijko Kozina, który w premierowej odsłonie dał się pokonać zaledwie 10 razy.

Przed wyjściem na drugie 30 minut Ostrowianie mieli prosty plan - szybko zatrzymać ofensywne zapędy rywali. Nie udało się tego zrealizować, bowiem Stal w ciągu 4 minut powiększyła przewagę do czterech trafień, a po rzucie karnym Mikołaja Kotlińskiego nawet do pięciu. Biało-czerwoni szarpali się w ataku i zostawali sporo miejsca w defensywie. Na 12 minut przed końcową syreną trener Kim Rasmussen poprosił o ostatni time-out. Najwyraźniej nie dotarł do głów swoich zawodników, bo kolejny raz w prosty sposób zgubili piłkę i przeciwnicy odskoczyli na +6. Takiej okazji na zwycięstwo Mielczanie już nie mogli wypuścić, dowożąc bezcenne zwycięstwo, a na miano MVP zapracował wspomniany Wąsowski.

Były nerwy

- Nie wiem, co się z nami działo w pierwszych minutach. Mieliśmy ustalone pewne zasady, a tymczasem popełnialiśmy dupowate błędy, gubiliśmy piłkę w najprostszych sytuacjach, zmarnowaliśmy bodaj trzy sytuacje sam na sam z bramkarzem, choć trzeba podkreślić, że nasz też nieźle odbijał i gdyby nie to, o korzystny wynik byłoby bardzo ciężko. Po kwadransie opanowaliśmy nerwy i zaczęliśmy realizować założenia. Staraliśmy się wykorzystać mankamenty rywali, przeciwstawiając się ich fizyczności, a do duzi zawodnicy. Nasza obrona zagrała bardzo dobry mecz - powiedział Robert Lis, trener Stali, który już może myśleć, jak w 1/8 finału przechytrzyć obrońców tytułu. Trudno bowiem przypuszczać, że w ostatniej serii wygrają w Kielcach, a Kalisz przegra z Ostrovią.

Show Sowiaka

W innych meczach aż tak wielkich niespodzianek nie było. Będący myślami przy rewanżach w 1/8 finału Ligi Mistrzów Kielczanie i Płocczanie „pchnęli” rywali „dychą”, Wybrzeże urządziło sobie trening strzelecki w Lubinie, zakopując Zagłębie na dnie tabeli, a Chrobry Głogów - mający w składzie zdobywcę 15 (!) bramek Kacpra Grabowskiego - wygrał w Puławach. Na zakończenie przedostatniej serii sezonu zasadniczego nastrój i dorobek punktowy poprawiła sobie opolska Gwardia, która odniosła pewne zwycięstwo w Kwidzynie. Na bohatera zawodów zapracował Fabian Sowiak. 21-letni bramkarz gości obronił 4 rzuty karne. - Wyciągam wnioski z każdego treningu, trener Adam Malcher mi podpowiada, a w klubie mam się od kogo uczyć i komu deptać po piętach, bo Dawid Balcerek oraz Kuba Ałaj to świetni bramkarze - powiedział Sowiak.


◼ Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski - Stal Mielec 22:27 (10:12)

OSTROVIA: Ligarzewski, Zimny - Klopsteg 1, Smolikow 6, K. Adamski 3/1, Gajek, Kamyszek 1, Frankowski 1, Misiejuk, Marciniak 6/2, Gawaszeliszwili 2, Szpera, Urbaniak, Krok 2, Wojciechowski. Kary: 14 min. Trener Kim RASMUSSEN.

STAL: Kozina - Stefani 5, Segal 2, Mrozowicz, Kotliński 6/1, Tokarz 5, Wąsowski, Przybylski, Głuszczenko, Wałyncew 2, Kasai 3, Krasouski 3/1, Sikora 1. Kary: 6 min. Trener Robert LIS.


Industria Kielce - Zepter KPR Legionowo 38:28 (22:15)

KIELCE: Cordalija, Morawski - Moryto 3, Magueda 2, D. Dujszebajew 3, Monar 6, Sićko 1, Latosiński 1, Olejniczak 2, Konkoud 2, Karalek 5 (CZK, 60 min - faul), Jarosiewicz 7/5, Jędraszczyk 4/2, Rogulski 2, Nahi. Kary: 12 min. Trener Tałant DUJSZEBAJEW.

LEGIONOWO: Cincadze, Liljestrand, Pieńkowski - Kosmala, Matuszak 2, Chabior 10/1, Ciok, Fąfara 4, Słupski 5, Wołowiec, Jelen 2, Wiaderny, Jagielski 3, Stawicki 1, Lewandowski 1. Kary: 12 min. Trener Tomasz STRZĄBAŁA.


Orlen Wisła Płock - Netland MKS Kalisz 37:27 (18:12)

PŁOCK: Bergerud, Alilović - Szyszko 4, Richardson 2/2, Fazekas, Serdio 2, Kosorotow 6, Zarabec 4, Szostak 6, Ilić 4, Samoiła 4, Mihić 2, Dawydzik 3. Kary: 2 min. Trener Xavier SABATE.

KALISZ: Wyszomirski, Szczecina, Burzawa - Poliszczuk 7, Starcević 4, Ribeiro 7, Kucharzyk 3, Moryń 1, Fedeńczak 2, Kołodziejczyk 1 (CZK, 49 min - gradacja kar), Białowąs 2. Kary: 14 min. Trener Rafał KUPTEL.


MKS Zagłębie Lubin - PGE Wybrzeże Gdańsk 32:45 (13:23)

ZAGŁĘBIE: Byczek, Kurkiewicz - Krysiak 3/2, Dudkowski 3/1 (CZK, 45 min - faul), Drozdalski 1, Kałużny, Michalak 2/2, Czuwara 4, Iskra 5, Krupa, S. Gębala 1, Pedryc 6, Świtała 4/1, Pietruszko 3. Kary: 12 min. Trener Jarosław HIPNER.

WYBRZEŻE: Zembrzycki 1, Poźniak - Michałowicz 2, Tomczak 2, Pepliński 1, Domagała 7, Będzikowski 5, Czapliński 6/4, Stanescu 5, Peret 1, Czertowicz 1, T. Gębala 5, Stępień 1, Papina 1, Rodak 4, Siekierka 3. Kary: 6 min. Trener Patryk ROMBEL.


KS Lotto Puławy - KGHM Chrobry Głogów 32:34 (18:16)

PUŁAWY: Petkovski, Ciupa - Komarzewski 4/1, Działakiewicz 1, Łyżwa, Jaworski 6, Racotea 3, Artemenko 9/2, Wisiński 4, Cacak 2, Antolak 3, Bereziński. Kary: 16 min. Trener Piotr DROPEK.

CHROBRY: Stachera - Grabowski 15/4, Żyszkiewicz 1, Paterek 7, Mosiołek, Dadej 3, Styrcz, Orpik, J. Adamski, Skiba, Pawłowskij 1, Kosznik 7/3. Kary: 8 min. Trener Witalij NAT.


Energa Bank BPS MMTS Kwidzyn - Corotop Gwardia Opole 22:29 (11:14)

KWIDZYN: Zakreta, Pisarkiewicz - Mucha, Milicević 3, K. Pilitowski 2/2, Landzwojczak 2, Łazarczyk 2, Malczak 2, Skierka 2, M. Pilitowski, Papaj 3, Stempin, Bekisz 2, Czarnecki 1, Kostro, Lewczyk 3/1. Kary: 12 min. Trener Bartłomiej JASZKA.

GWARDIA: Balcerek, Sowiak - Wojdan 3/1, Kamiński 4, Kowalczyk 2, Janikowski 7, Protsiuk 5, Milewski, Pelidija 3/2, Luksa, Rugała 2, Jendryca, Wrzesiński, Zarzycki 2, Wilisowski 1, Aksamit. Kary: 16 min. Trener Bartosz JURECKI.

MKS Piotrkowianin pauzował

1. Płock

23

68

835:553

2. Kielce

23

64

897:593

3. Wybrzeże

23

48

763:703 

4. Ostrovia

23

46

662:624

5. Chrobry

23

39

652:672

6. Kwidzyn

24

38

712:737

7. Kalisz

23

34

657:679

8. Stal

23

31

606:671  

9. Legionowo

23

27

621:656

10. Gwardia

23

24

644:701

11. Piotrkowianin

23

13

611:748

12. Puławy

23

10

662:843

13. Zagłębie

23

8

637:779

1-8 - play off, 9-13 - play out

26. seria - 11-13 kwietnia: Legionowo - Puławy, Chrobry - Piotrkowianin, Gwardia - Zagłębie, Wybrzeże - Płock, Stal - Industria, Kalisz - Ostrovia, Kwidzyn pauzuje.

Marek Hajkowski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się