W Krakowie bez zmian

W derbach na zapleczu znów remis. Tym razem gonić musiał beniaminek, punkt zapewnił mu rezerwowy.

Mikkel Maigaard (z lewej) nie wykorzystał znakomitej okazji. Fot. Michał Kędzierski/PressFocus

Wieczysta pokazała się z lepszej strony niż w październiku, ale nie zmniejszyła straty do Wisły.

Zimna krew Rodado

Zespoły z najlepszymi ataki w lidze nie kazały długo czekać na emocje. Po kilkudziesięciu sekundach dobrą szansę miał Lisandro Semedo, jednak nie trafił w bramkę, a za chwilę okazało się, że w momencie podania od Mikiego Villara był na wyraźnym spalonym. Po kwadransie były skrzydłowy Wisły sam stanął oko w oko z Patrykiem Letkiewiczem, jednak nie zdołał pokonać skracającego kąt bramkarza. Duży błąd w środku popełnił James Igbekeme, zagrywając do Hiszpana, który niczym sprinter ruszył w pole karne.

Po drugiej stronie dobry refleks pokazał Antoni Mikułko, odbijając futbolówkę po próbie Frederica Duarte, którego naciskał Karol Fila. W okolicach 30 min gospodarze byli bardzo blisko objęcia prowadzenia. Najpierw po rożnym wyprowadzili Wiktora Biedrzyckiego na czysta pozycję. Przeszkodził mu jednak stojący na linii strzału Angel Rodado. Za chwilę kapitan zaatakował piłkę wślizgiem po złym przyjęciu Mikułki w rozegraniu i wyjechał z nią za linię, ale koło słupka. Ta para jeszcze przed przerwą dała Wiśle prowadzenie. Po kolejnym błędzie bramkarza wykonywała rożny, w gąszczu strzelał Biedrzycki, a ręką piłkę blokował Fila. Długo trwała analiza, w końcu zapadła decyzja o karnym i wynik otworzył Rodado.

Wygwizdany król

Gdy Kazimierz Moskal wprowadzał na murawę trzech nowych piłkarzy, kibice Białej Gwiazdy jednego z nich powitali gwizdami. Chodziło o Carlitosa, który w barwach krakowskiego klubu został królem strzelców ekstraklasy, jednak niektórzy do dziś nie mogą mu wybaczyć przejścia do Legii. Wieczysta musiała gonić, więc naturalne było, że częściej grała w ataku pozycyjnym. Po dobrym dorzucie Kamila Pestki wielu widziało już piłkę w bramce, ale Letkiewicz był w kapitalnej formie i zdołał jeszcze ją wyciągnąć po strzale Mikkela Maigaarda. Żółto-czarni byli naprawdę blisko i w końcu dopięli swego. Po odbiorze na środku boiska przeprowadzili skuteczny atak. Tym razem obrona Wisły nie dała rady i z 16 metrów precyzyjnym strzałem popisał się rezerwowy Natan Dzięgielewski.

Michał Knura

500  KILOMETRÓW pokonał pan Julian, 88-letni kibic Wisły, by na żywo zobaczyć krakowską rywalizację.

1 MECZ rozegrali gospodarze w specjalnych, bordowych strojach. Przygotowano je tylko na derby, kolorystycznie nawiązywały do identyfikacji wizualnej na rok jubileuszu 120-lecia.


    OCENA MECZU ⭐

◼Wisła Kraków - Wieczysta Kraków 1:1 (1:0)

1:0 - Rodado, 43 min (karny), 1:1 - Dzięgielewski, 79 min

WISŁA: Letkiewicz - Giger, Biedrzycki, Colley (85. Grujczić), Krzyżanowski - Duda, Igbekeme (71. Carbo) - Kuziemka (90. Nikaj), Ertlthaler (85. Baniowski), Duarte (71. Sanchez) - Rodado. Trener Mariusz JOP.

WIECZYSTA: Mikułko - Fila, Pazdan, Olsson, Pestka - Gajos (59. Trąbka), Piazon, Maigaard - Semedo (59. Dzięgielewski), Paulinho (59. Carlitos) Villar (84. Puszić). Trener Kazimierz MOSKAL.

Sędziował Łukasz Kuźma (Białystok). Widzów 32724. Żółte kartki: Duda, Biedrzycki - Pazdan.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się