W końcu chcą się rozpędzić

Raków jedzie do Lubina z ochotą na pierwszą w tym roku wygraną. Chce wysłać rywalom wyraźny sygnał, że w Częstochowie nikt z walki o najwyższe cele się nie wypisał.

Tak się składa, że Leonardo Rocha (w środku) ostatnio gra przeciwko swoim byłym klubom - ostatnio Radomiakowi, teraz Zagłębiu. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

RAKÓW CZĘSTOCHOWA

Zawsze w nowym miejscu pracy jest pewien okres ochronny, gdy pierwsze niepowodzenia i pomyłki nie są zbyt surowo oceniane i komentowane. W piłce nożnej wszystko dzieje jednak się tak szybko, że trzy mecze bez wygranej w drużynie z wielkimi aspiracjami to już czas, gdy będzie się on powoli kończył. W Rakowie po przegranej w Płocku (1:2) i remisie z Radomiakiem (0:0) wszyscy oczekują wygranej w Lubinie, choć… to Zagłębie jest wyżej w tabeli, zagra u siebie, a równo dwa miesiące temu wygrało mecz w Częstochowie 1:0. Raków za to osunął się na szóste miejsce w tabeli, które powoduje już duży dyskomfort. - Gramy z rywalem, który jest skonsolidowany, dobrze broni i czeka na swój moment. Ma wysokie miejsce w tabeli i dobrze punktuje, więc jest to dla nas wyzwanie. Musimy się skupić na sobie i zachować koncentrację, by ten mecz wygrać – z trudności zadania w Walentynki zdaje sobie sprawę trener Łukasz Tomczyk.

Stracona połowa punktów

Raków zdobył 30 punktów w 20 kolejkach, a więc zaledwie połowę możliwych oczek do zdobycia w tym okresie. Gdyby nie anomalia naszej ligi i sensacyjne rozstrzygnięcia praktycznie w każdej kolejce tego sezonu, możliwe, że już teraz z takim dorobkiem musiałby porzucić marzenia o grze o najwyższe lokaty. - Jest w nas niedosyt, ale nikt nie spuszcza głowy. Każdy chce wygrać to pierwsze spotkanie i w końcu rozpędzić tę maszynę. Raków zawsze wychodził z trudnych momentów – dodaje szkoleniowiec.

Leszek Ojrzyński znalazł sposób na Raków Marka Papszuna, czy lepszy okaże się również od tego prowadzonego przez Łukasza Tomczyka? Spotkanie w Lubinie ma dla Częstochowian ogromne znaczenie nie tylko z punktu widzenia tabeli. Powinno pokazać, w którym momencie jest wicemistrz Polski i czy w tym sezonie ma realną szansę powalczenia przynajmniej o powtórzenie ubiegłorocznego wyniku. Strata do prowadzącej Jagiellonii w tym momencie wynosi pięć punktów, ale trzeba pamiętać, że ekipa Adriana Siemieńca ma jeszcze zaległe domowe spotkanie z GKS-em Katowice.

Na kogo postawi Tomczyk?

Po dyskwalifikacji za czerwoną kartkę szkoleniowiec w końcu do dyspozycji będzie miał Adriano Amorima. Czy zdecyduje się jednak postawić na jednego z ulubieńców Papszuna? Ciężko przewidzieć. Wedle naszych ustaleń na ławce rezerwowych mogą zasiąść już Jonatan Brunes oraz Ivi Lopez, ale występ obu w większym wymiarze niż ewentualne wejście na końcówkę jest mało prawdopodobny. - Zawodnicy powoli dochodzą do siebie po urazach, są w treningu w mniejszym bądź większym zakresie. Wierzę, że już niedługo nam pomogą. Zawodników w kadrze mamy na tyle dużo, że nie musimy wariować pod kątem transferów, tylko wykorzystać tych piłkarzy, których mamy – odpowiedział zapytany na przedmeczowej konferencji o dostępność Norwega oraz Hiszpana Tomczyk. Wydaje się, że naturalnym wyborem trenera w ataku w tej sytuacji powinien być Leonardo Rocha, który właśnie na wypożyczeniu w Lubinie zaliczył niezwykle udaną rundę jesienną.

Mały kryzys?

Biorąc pod uwagę jeszcze ostatni ligowy mecz pod wodzą Papszuna, Raków zdobył zaledwie punkt w trzech ostatnich meczach, a więc teoretycznie można już powiedzieć o mini kryzysie. To porażka w zaległym meczu właśnie z Zagłębiem sprawiła, że Częstochowianie nie zimowali jako lider tabeli. Okazja do rewanżu pojawia się zatem wyśmienita, tym bardziej że aktualnie Lubinianie w tabeli plasują się wyżej.

Z Miedziowymi Raków zmierzył się w ekstraklasie dotąd 22 razy. Bilans jest bardzo wyrównany: 10 wygranych Częstochowian, cztery remisy oraz 8 zwycięstw Lubinian. Ostatnie wyjazdowe starcie z Zagłębiem wygrał jednak Raków (2:0). Pod Jasną Górą mają nadzieję, że tym razem będzie podobnie.

Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się