W Kołobrzegu polała się krew
Mecz z Sokołem Łańcut Filip Małgorzaciak zakończył ze złamanym nosem. Padły mocne słowa.
Filip Małgorzaciak spotkanie ze swoim byłym klubem zapamięta na długo... Fot. Facebook/Kotwica Port Morski Kołobrzeg
Dużo kontrowersji wywołało zdarzenie, do którego doszło w ostatnim meczu w Kołobrzegu. Chodzi o mecz Kotwicy z Sokołem Łańcut. Na początku czwartej kwarty poważnej kontuzji doznał Filip Małgorzaciak. Lider gospodarzy grał tego wieczoru jak natchniony - w 31 minut zdobył 33 punkty, trafił 7 z 8 rzutów za dwa, 4 z 8 za trzy. Miał 6 zbiórek i 3 asysty. Statystyki byłyby pewnie jeszcze lepsze, ale w podkoszowym starciu jeden z przeciwników trafił go w twarz. Diagnoza - złamanie nosa.
Na pomeczowej konferencji prasowej padły mocne słowa. - Filip został zaatakowany bestialsko. Jeśli ktoś nie ma mózgu, nie ma szacunku do rywala i myśli jedną komórką, nie powinien grać w tej lidze - wypalił trener Rafał Frank. - Uważam, że zespół z Łańcuta powinien teraz wesprzeć Filipa i go przeprosić. Jeśli tego nie zrobi, udowodni, że nie ma klasy i dba tylko o własne portfele, a nie o zdrowie i szacunek do rywala - dodał szkoleniowiec Kotwicy.
Nastroje tonowali goście. - Na pewno to nie było specjalne zagranie, w ferworze walki coś takiego się zdarza. Filip grał przez trzy sezony w Łańcucie, nie wyobrażam sobie, żeby któryś z graczy chciał w jakiś niesportowy sposób tego zawodnika powstrzymać. Życzę mu dużo zdrowia - powiedział Dariusz Kaszowski, szkoleniowiec Sokoła.
Snajpera Kotwicy czeka przerwa. Na razie nie wiadomo jak długa. W klubie liczą, że zawodnik zdąży wrócić na play off.
Małgorzaciak to doświadczony, 32-letni obwodowy (rzucający obrońca), który od lat utrzymuje status jednej z największych gwiazd zaplecza ekstraklasy. Reprezentował takie kluby jak Sokół Łańcut, Astoria Bydgoszcz, Czarni Słupsk czy GKS Tychy. Ma za sobą epizody w Ekstraklasie, w barwach MKS-u Dąbrowa Górnicza i Miasta Szkła Krosno. W obecnym sezonie w barwach Kotwicy zdobywał średnio 17,3 punktu, miał 5 zbiórek oraz 3,7 asysty.
(pp)
