VAR wita, czyli... PKS 2.0

REMANENT – cotygodniowy felieton Jerzego Chromika

Weekend był taki, że nie wiadomo... w jaki temat ręce włożyć! Wszyscy teraz o klasykach: Legia – Lech i Barcelona – Real, ewentualnie o brutalnej pogoni za remisem w Szczecinie, a ja lubię zawsze na przekór!

Mistrz w zawodzie, Maciek Biega, opiekun mego stażu w tygodniku „Sportowiec”, radził, żeby pisać tak, by tekst miał początek, środek i koniec, ale potem wyrzucał pierwszą stronę maszynopisu, dowodząc, że każdy adept bierze rozbieg i ta strona jest do wyrzucenia, bo zazwyczaj jest o niczym.

Zatem wracam do całkiem świeżych afer PZPN. Jak trzeźwy prezes do ściany w Warsie. Tak mam już od ponad 40 lat. Afer tam zawsze dostatek. Nie tak dawno była tu mowa o firmie piarowej, która pobierała prowizje od kontraktów sponsorskich, na które nie miała żadnego wpływu i które nie wymagały niczego poza znajomościami zawartymi przy wódce. Teraz przygląda się temu prokuratura, być może nawet ta sama, która ma wąską specjalizację. Tę piłkarską. Są tam nadal spece od „zakładów fryzjerskich”, dziś dla zmylenia klienta nazywanych zakładami bukmacherskimi. W naszym futbolu frajerów golimy od prawie stu lat. Długo przed i nadal po śmierci Janusza Wójcika.

Wstępny szacunek najnowszych oszustw federacji mówi o siedmiu milionach złotych. Ponoć te pieniądze pospiesznie zaczęły już wracać na konta, bo gdy TVN24 zrobił zbyt głośny reportaż, mleko z miodem się wylało. Pisałem wtedy – kto bogatemu związkowi sportowemu zabroni żyć... ubogo. Ma za dużo kasy, to dzieli się nawet 30 milionami z elektoratem. Swoim elektoratem!

Jak to leciało u Piotra Szczepanika?

– A jeśli już kogoś oszukasz,
Przypomnij ostatni nasz dzień!
Przesyłaj choć puste faktury,
Chcę wierzyć, że wciąż kochasz mnie...

Służba więzienna raczej dostarczy. Wystarczy naciśnięcie klawisza! No to teraz pytanie, które chyba trzeba powoli sobie zadawać. Ono jest tuż przed nami: gdzie Raków zimuje? Na razie w wersji fakultatywnej – gdzie zamierza zimować. Teraz jest ostatni, ale przecież nie będzie bez końca sierotą po Papszunie. Lud częstochowski odwołał właśnie prezydenta i radę miasta, ale to nie znaczy, że zrezygnował z przebudowy zajezdni tramwajowej na stadion! Przedstawiciele nowej władzy, nazywani tak chętnie włodarzami miasta, na pewno będą chcieli zaimponować opozycji i sypną trochę grosza. I tak powstanie wreszcie Jasna Góra Arena! Nie od razu bowiem Raków zdegradowano! To za dobra drużyna, aby spadła tak bez walki. Wierzę w trenera Szwargę od kilku lat, a tak po prawdzie odkąd zaczął obserwować moje konto na Twitterze.

Coraz łatwiej przychodzi mi cytować siebie. Bo jak mawiał nieodżałowany redaktor Atlas – siebie kocham najbardziej i to z wzajemnością! W świecie egocentryków nie można być zbyt skromnym, bo odepchną od kasy. Trzeba z zarozumiałymi naprzód iść, po forsę sięgać nową! Nie tak dawno były bardzo poczytne felietony – VAR wita i PKS. Krążą ponoć w odpisach po korytarzach PZPN. I jest już odpowiedź na krytykę. Na ostatnim posiedzeniu zarządu (nie mogę napisać, że suto zakrapianym, bo nie byłem) postanowiono powołać nowy twór, który ma uporządkować gwizdanie w Polsce. Takie PKS 2.0 z przejściową na razie nazwą Departament Sędziowski, a docelowo o wiele dumniejszą – Sędziowie. To nic, że będzie to spółka celowa, bo w naszych realiach taka jest przeważnie bezcelowa. Za to wreszcie zostanie oparta na dobrych wzorcach niemieckich. 51 procent udziałów pozostanie przy PZPN, a brakujące 49 przypadnie akcyjnej Ekstraklasie oraz jej siostrze o imieniu 1 Liga.

VAR znowu wita!

I o drogę pyta...

Koszula Laguny jeszcze z emblematem PKS, ale teraz ma być już PKS 2.0. Jak ten skrót rozwijać? Może tak – Popularna Komunikacja Sędziowska? Fot. JCH

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się