Ups...
KOMENTARZ "SPORTU" - Paweł Czado
Porażka na Stadionie Śląskim w Chorzowie sprawia, że GKS Tychy musi się już oglądać na strefę spadkową. Kluby w niej się znajdujące poklepują tyszan radośnie... Doceniam cierpliwość w Tychach, nie krytykuję jej. To działacze muszą rozstrzygnąć, czy w tym układzie personalnym da się uratować dla miasta I ligę (jak to brzmi na początku listopada; sam się dziwię, że to napisałem) i raczej cierpliwie poczekać, czy raczej - niekoniecznie. Sam generalnie jestem zwolennikiem cierpliwości, choć oczywiście zdrowo rozumianej. Anglicy byli cierpliwi gdy Walter Winterbottom został selekcjonerem ich narodowej drużyny w 1946 roku. Dali mu szansę na czterech mundialach, ale... mistrzostwo zdobyli dopiero gdy odszedł.
Arturowi Skowronkowi, trenerowi GKS-u, szczerze życzę powodzenia, ale z pewnością musi jak najszybciej nie tylko zdiagnozować, co się dzieje, ale i znaleźć skuteczne lekarstwo. Tychy przegrywają bowiem z kim popadnie - z drużynami będącymi wyżej w tabeli i drużynami będącymi niżej, z zespołami bardziej utytułowanymi i mniej - to nie ma znaczenia. Ostatnie zwycięstwo GKS Tychy odniósł 21 sierpnia z Puszczą w Niepołomicach. U siebie, na osiem meczów, udało się to tylko raz, w... pierwszej kolejce. Ups...
