Udany powrót Chwalińskiej
Tenisistka z Dąbrowy Górniczej wygrała pierwszy mecz w turnieju WTA 125 w chilijskiej Colinie.
Maja Chwalińska pokonała utytułowaną rywalkę, jeszcze w 2022 roku w top 30 na świecie. Fot. WTA
Maja Chwalińska (133. WTA) przez ostatni miesiąc leczyła drobny uraz i regenerowała się po wrześniowych występach w challengerach WTA 125, w tym wrześniowym triumfie w Montreux. Tenisistki z Dąbrowy Górniczej zabrakło m.in. w reprezentacji w turnieju BJKC w Gorzowie Wlkp., ale poleciała do Ameryki Południowej, by zagrać w trzech kolejnych imprezach WTA 125 na swoich ulubionych kortach ziemnych.
Pierwszy przystanek to Chile i turniej w Colinie, w regionie metropolitalnym Santiago, gdzie Polka została rozstawiona z „ósemką”. We wtorek mierzyła się z 32-letnią Martiną Trevisan. Leworęczna Włoszka po licznych kontuzjach jest dziś zaledwie 711. w rankingu WTA, ale w 2022 roku była 18. tenisistką świata. Maja zaczęła z impetem, potem straciła seta, ale ostatecznie po 2 godzinach i 36 minutach zeszła z kortu zwycięska 6:2, 4:6, 6:2. O ćwierćfinał tenisistka BKT Advantage Bielsko-Biała powalczy z kolejną 32-latką, Greczynką Despiną Papamichail (173.).
(t)
