Udane otwarcie faworytów
Lakers bezradni bez Doncicia. Thunder idą po obronę tytułu jak burza.
Jared McCain w meczu z Lakers okazał się najlepszym rezerwowym Thunder. Fot. Facebook Oklahoma City Thunder
W nocy z wtorku na środę półfinałowe mecze w ramach konferencji rozpoczęły zespoły rozstawione z jedynkami. W Little Caesars Arena w Detroit Pistons podejmowali Cavaliers. Gospodarze zaczęli od mocnego uderzenia - wygrali pierwszą kwartę aż 16 punktami (37:21), z gry rzucali ze skutecznością 47,8 procent. Zanotowali w tym okresie cztery trójki, dobrze dzielili się piłką (4 asysty), a mocny start w defensywie zaowocował czterema przechwytami i ograniczeniem Cavaliers do zaledwie 8 celnych rzutów na 22 próby. Potem jednak mecz się wyrównał, a goście stopniowo odrabiali straty. W czwartej kwarcie, po serii udanych akcji Jamesa Hardena, Kawalerzyści doprowadzili do remisu (93:93) i wydawało się, że mogą wywieźć zwycięstwo. Finisz należał jednak go Tłoków, którzy zakończyli mecz serią 18:8, głównie za sprawą efektownych akcji podkoszowych Jalena Durena. - Zagrał kapitalnie – ocenił Cunningham występ Durena. - Musi dominować w pomalowanym, bo to będzie dla niego kluczowa seria. Rozkręcenie go to dla nas podstawa. Jeśli będziemy go regularnie znajdować na czystych pozycjach, stanie się naszą wielką bronią - dodał.
Duren zapisał na swoim koncie 12 zbiórek, 11 punktów, 4 przechwyty i 2 bloki, Cunningham zdobył 23 punkty, a Tobias Harris dołożył 20 oczek. Liderem Cavaliers był Donovan Mitchell (23 pkt, 7 asyst, 6 zbiórek). James Harden zanotował 22 pkt, 8 zbiórek, 7 asyst, ale miał aż 7 strat! Max Strus dodał 19 punktów z ławki, a Evan Mobley dorzucił 14 i miał 9 zbiórek.
Bez porażki w fazie play off pozostaje Oklahoma City. Obrońcy tytułu na otwarcie drugiej rundy pewnie pokonali Los Angeles Lakers. Chet Holmgren zanotował 24 punkty i 12 zbiórek, a Shai Gilgeous-Alexander oraz Ajay Mitchell dołożyli po 18 pkt. Gospodarze trafiali ze skutecznością 49,4 procent z gry i wykorzystali 13 z 30 rzutów za trzy punkty.
Lakersi, pod nieobecność kontuzjowanego króla strzelców Luki Doncicia (od miesiąca pauzuje z powodu kontuzji lewego ścięgna podkolanowego), mieli ogromne problemy w ataku. Austin Reaves, który w sezonie regularnym notował średnio 23,3 pkt, został ograniczony do zaledwie ośmiu oczek przy skuteczności 3 z 16 z gry. Ekipa z Oklahomy zatrzymała Lakers na skuteczności 41,7 proc. i wymusiła 17 strat.
Półfinały Konferencji. Wschód: Detroit - Cleveland 111:101 (1-0). Zachód: Oklahoma City - LA Lakers 108:90 (1-0).
(pp)
