Uciec ze strefy barażowej

Wygrywając ze Stalą Stalowa Wola, Górale spędzą zimę w bezpiecznej strefie.

PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA

W bielskim klubie znów pojawił się problem z brakiem płynności finansowej. Choć mamy już koniec listopada, to piłkarze i sztab szkoleniowy nie otrzymali jeszcze wynagrodzenia za październik. Nie wiadomo, czy wszyscy, ale problem dotyczy znacznej części drużyny. Przelewy „puszczane” były zazwyczaj w połowie miesiąca, więc opóźnienie nie jest duże, ale sytuacja martwi z innego względu. Dwa miesiące temu spółka otrzymała milion złotych tytułem emisji nowych akcji, które objęło miasto Bielsko-Biała. Była to druga taka operacja w tym roku – łącznie drugoligowy klub piłkarski podwyższył kapitał zakładowy o 5 milionów złotych (3 miliony wyłożyło miasto, a pozostałą część Edward Łukosz, czyli mniejszościowy akcjonariusz).

Ponadto tylko w tym roku Podbeskidzie w dwóch transzach otrzymało kolejne 6 milionów złotych tytułem miejskiej dotacji. Mimo tak dużego wsparcia spółka nadal ma problem z płynnością finansową. W ostatnim czasie sporządziła wstępny bilans finansowy za okres od 1 lipca 2024 do 30 czerwca 2025 roku, czyli obejmujący pierwszy sezon gry w Betclic 2. Lidze. Przychody klubu spadły z kwoty 6,8 do 4,06 mln zł, a koszty ograniczono z 16,8 do 12,17 mln zł. Strata bilansowa wyniosła około 1,33 mln zł, bo sytuację ratuje wspomniana wcześniej dotacja ze strony większościowego właściciela.

W cieniu wciąż mało optymistycznej sytuacji finansowej drużyna przystępuje do ostatniego spotkania w tym roku. Górale będą chcieli u siebie  zrewanżować się Stali Stalowa Wola za bolesną porażkę z początku sezonu, gdy w spotkaniu ze spadkowiczem stracili aż pięć bramek, samemu zdobywając tylko dwie. Na początku rundy rewanżowej Podbeskidzie zajmuje 13. miejsce, ale do 7. pozycji traci jedynie trzy punkty. Ewentualna wygrana może więc pozwolić wydostać się ze strefy zagrożonej grą w barażach o utrzymanie i w znacznie lepszych nastrojach pozwoli udać się na zimową przerwę. Przed trenerem Marcinem Włodarskim wyzwanie związane z zestawieniem linii obrony, bo na uraz w dalszym ciągu narzeka Jan Majsterek i najpewniej kolejny raz w trójce stoperów pojawić będzie się musiał nominalny boczny obrońca. Początek ostatniego w tym roku meczu z udziałem bielszczan w niedzielę o 19.30.

(gru)






Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się