Tym razem będzie inaczej
Tydzień przed powrotem ligi Chorzowianie sprawdzą się z Lechią Gdańsk, którą niedawno pokonali 1:0. Teraz... będzie zdecydowanie trudniej.
Szacuneczek musi być. Trener Ruchu Waldemar Fornalik i trener GieKSy Rafał Górak oglądają mecz Polski U-21. Fot. PAP/Art Service
RUCH CHORZÓW
To był dobry mecz w wykonaniu Niebieskich. Rywal znad Bałtyku został zdominowany na Stadionie Śląskim, gdzie gospodarzom brakowało tylko jednego – bramki. Mimo bardzo dużej liczby dogodnych sytuacji piłka nie chciała wpaść, a mecz życia między gdańskimi słupkami rozgrywał Szymon Weirauch. Wreszcie – w ostatnim kontrakcie z piłką w spotkaniu – gola na wagę trzech punktów dla Ruchu zdobył Max Pawłowski. Teraz... to będzie zupełnie inna Lechia.
Połowa drogi
Spadkowicz z ekstraklasy przebywa na zgrupowaniu w Woli Chorzelowskiej, w powiecie mieleckim. Gdy porozumiał się z Ruchem w sprawie sparingu, postanowiono, że rozegrają go gdzieś w połowie drogi – żeby obie drużyny miały podobną liczbę kilometrów do przebycia. – Postanowiliśmy rozegrać mecz kontrolny i szukaliśmy stadionu, który byłby położony mniej więcej w połowie drogi między Chorzowem a Wolą Chorzelowską. A że nasz trener Waldemar Fornalik miał okazję być na stadionie Proszowianki i ten obiekt mu się podobał, stąd taki wybór miejsca spotkania – powiedział kierownik drużyny Niebieskich Andrzej Urbańczyk, wyjaśniając, dlaczego spotkanie odbędzie się w Proszowicach.
Proszowskie wspomnienia
To nieduże miasteczko powiatowe w Małopolsce, położone niedalekood Krakowa, w kierunku północno-wschodnim. Tamtejsza Proszowianka występuje w okręgówce, więc przyjazd pierwszoligowców będzie dla mieszkańców dużą sprawą. Tamtejszy oddział Dziennika Polskiego przypomniał, że będzie to już czwarty raz, kiedy trener Waldemar Fornalik zawita do Proszowic. W październiku 1997 roku był asystentem Oresta Lenczyka, gdy Ruch grał towarzysko z Proszowianką. Dwa lata później drużyny te spotkały się ponownie, znów towarzysko, gdy miejscowi osiągnęli historyczny awans do 3.ligi, a Fornalik był asystentem Edwarda Lorensa. Z kolei we wrześniu 2006 „King”, jako szkoleniowiec Odry Wodzisław Śląski, rozegrał w Proszowicach sparing z Koroną Kielce. Dziennik Polski przypomniał, że w 1999 roku piłkarzem Ruchu był m.in. Rafał Kwieciński, który w seniorski futbol wszedł właśnie w Proszowiance.
Ruch i GieKSa
Że mecz kontrolny a mecz ligowy to dwa różne mecze, nie trzeba nikomu mówić. Warto jednak wskazać, że teraz Lechia będzie dla Ruchu zupełnie innym przeciwnikiem niż wtedy. W 4. kolejce Gdańszczanie byli jeszcze zespołem w głębokiej budowie, pełnym młodych graczy. Z ławki debiutował w ich zespole Artur Szach i był to jego jedyny występ... gdy nie zanotował żadnej „liczby”! W kolejnych pięciu meczach – pięć goli i trzy asysty, a także miano piłkarza września 1. ligi.
W Proszowicach Szacha jednak nie będzie – jest na zgrupowaniu Ukrainy U-21. Seniorską Armenię reprezentuje Narek Howhannisjan, Albanię U-21 Kevin Dodaj, z Polski U-20 wrócili Axel Holewiński i Jakub Adkonis, na Polsce U-16 jest Martin Szczerbiński. W Ruchu nie ma trzech podstawowych młodzieżowców: Mateusza Rosoła i Krystiana Rostka (zgrupowanie U-19) i Nikodema Leśniaka-Paducha, który liczy na debiut w U-21. Zresztą ostatni mecz młodzieżówki Jerzego Brzęczka, która w Katowicach ograła Szwecję 3:0, obserwował z trybun Waldemar Fornalik. Towarzystwo miał zacne – bo siedział razem z Rafałem Górakiem, szkoleniowcem GKS-u Katowice.
Piotr Tubacki
