Tylko kasa się nie zgadza
Reprezentacja Australii przygotowuje się do mundialu, a federacja zapowiada cięcia kosztów.
Martin Kugeler – twarz nadchodzących zmian w Australii. Fot. x.com/FootballAUS
Wszystko to w obliczu kryzysu, jaki dopadł Australijski Związek Piłki Nożnej. Ostatnie sprawozdania wykazały, że federacja w 2025 roku zanotowała rekordową stratę w wysokości ponad 15 milionów dolarów amerykańskich. I to wszystko przy rekordowych przychodach, które wyniosły niemal 140 milionów. W związku zapanowało uzasadnione zaniepokojenie, ponieważ wspomniane straty niemal podwoiły się po rekordowym deficycie rok wcześniej w wysokości 8,5 mln dolarów.
Zaczęto od razu działać. Policzono, że łączna kwota na wynagrodzenia oraz innego rodzaju świadczenie wyniosła w związku 63,13 mln, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z 49,82 w 2024 r. W odpowiedzi na to Martin Kugeler, dyrektor generalny federacji, zapowiedział zwolnienie 20 procent pracowników. Jednocześnie podkreślił, że cięcia nie dotkną najważniejszych męskich i żeńskich reprezentacji narodowych. – Jesteśmy w miejscu, w którym jesteśmy. Odnosimy sukcesy sportowe, osiągamy dobre wyniki i awansowaliśmy na mistrzostwa świata. Nie jesteśmy natomiast tam, gdzie powinniśmy być pod względem finansowym, i właśnie tym musimy się zająć – powiedział Kugeler.
To jednak nie koniec problemów dla dyrektora generalnego, który został nim w styczniu i od razu wziął się do pracy. Wśród pracowników federacji przeprowadzono ankietę o kulturze pracy, która tam panuje. Jej wyniki niemal dobiły Kugelera. 39 respondentów zostało poproszonych o wybranie trzech słów opisujących kulturę organizacyjną w federacji. Okazało się, że ponad 70 procent to były negatywne skojarzenia! Wśród określeń pojawiły się takie przymiotniki jak „hierarchiczna”, „biurokratyczna” czy „egocentryczna”. Wskazano również kulturę organizacyjną jako toksyczną, chaotyczną, wyczerpującą i nieprofesjonalną. Podkreślono także, że pracownicy nie czują się bezpiecznie w organizacji. – Wnioski i rekomendacje posłużyły jako podstawa zmian organizacyjnych, które już się rozpoczęły i będą kontynuowane w ramach restrukturyzacji – zapowiedział związek.
Zatem Australię czeka sporo pracy i udział w mistrzostwach świata jest odskocznią od wewnętrznych problemów, które targają związkiem.
Miłosz Cebo
