Tylko kasa się nie zgadza

Reprezentacja Australii przygotowuje się do mundialu, a federacja zapowiada cięcia kosztów.

Martin Kugeler – twarz nadchodzących zmian w Australii. Fot. x.com/FootballAUS

Socceroos regularnie biorą udział w Mistrzostwach Świata, ale ich największy sukces, to jedynie 1/8 finału. Teraz oczekiwania są niewiele większe, bo grupa nie jest łatwa. Gospodarze, czyli Stany Zjednoczone, będą chciały się jak najlepiej zaprezentować na własnej ziemi. Obie reprezentacje mierzyły się w październiku. Wtedy towarzyskie starcie zasłużenie wygrali Amerykanie 2:1. Turcja z kolei co turniej jest wymieniana w gronie drużyn, które mogą zaskoczyć - tym razem jest podobnie. Zatem wielce prawdopodobne jest, że Australia stoczy bój z Paragwajem o 3. miejsce w tabeli, z którego do fazy pucharowej wyjdzie aż osiem zespołów. Jest zatem o co walczyć.

Wszystko to w obliczu kryzysu, jaki dopadł Australijski Związek Piłki Nożnej. Ostatnie sprawozdania wykazały, że federacja w 2025 roku zanotowała rekordową stratę w wysokości ponad 15 milionów dolarów amerykańskich. I to wszystko przy rekordowych przychodach, które wyniosły niemal 140 milionów. W związku zapanowało uzasadnione zaniepokojenie, ponieważ wspomniane straty niemal podwoiły się po rekordowym deficycie rok wcześniej w wysokości 8,5 mln dolarów.

Zaczęto od razu działać. Policzono, że łączna kwota na wynagrodzenia oraz innego rodzaju świadczenie wyniosła w związku 63,13 mln, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z 49,82 w 2024 r. W odpowiedzi na to Martin Kugeler, dyrektor generalny federacji, zapowiedział zwolnienie 20 procent pracowników. Jednocześnie podkreślił, że cięcia nie dotkną najważniejszych męskich i żeńskich reprezentacji narodowych. – Jesteśmy w miejscu, w którym jesteśmy. Odnosimy sukcesy sportowe, osiągamy dobre wyniki i awansowaliśmy na mistrzostwa świata. Nie jesteśmy natomiast tam, gdzie powinniśmy być pod względem finansowym, i właśnie tym musimy się zająć – powiedział Kugeler.

To jednak nie koniec problemów dla dyrektora generalnego, który został nim w styczniu i od razu wziął się do pracy. Wśród pracowników federacji przeprowadzono ankietę o kulturze pracy, która tam panuje. Jej wyniki niemal dobiły Kugelera. 39 respondentów zostało poproszonych o wybranie trzech słów opisujących kulturę organizacyjną w federacji. Okazało się, że ponad 70 procent to były negatywne skojarzenia! Wśród określeń pojawiły się takie przymiotniki jak „hierarchiczna”, „biurokratyczna” czy „egocentryczna”. Wskazano również kulturę organizacyjną jako toksyczną, chaotyczną, wyczerpującą i nieprofesjonalną. Podkreślono także, że pracownicy nie czują się bezpiecznie w organizacji. – Wnioski i rekomendacje posłużyły jako podstawa zmian organizacyjnych, które już się rozpoczęły i będą kontynuowane w ramach restrukturyzacji – zapowiedział związek.

Zatem Australię czeka sporo pracy i udział w mistrzostwach świata jest odskocznią od wewnętrznych problemów, które targają związkiem.

Miłosz Cebo

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się