Trzeci bez zwycięstwa
Zaledwie 2 punkty w trzech ostatnich meczach zdobyli piłkarze z Sosnowca. W Kaliszu również nie udało im się sięgnąć po komplet punktów.
Przytomność Kacpra Skóry sprawiła, że Zagłębie z Kalisza przywiozło „oczko”. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
Sosnowiczanie na murawę stadionu w Kaliszu wyszli bez nominalnego napastnika. Uraz wykluczył z gry Jewgienija Szykawkę, a Bartosz Snopczyński usiadł na ławce rezerwowych. Na „szpicy” trener Wojciech Łobodziński postawił na Denissa Rakelsa, licząc, że Łotysz przerwie strzelecką niemoc Zagłębia, które w dwóch ostatnich meczach nie zdołało pokonać rywala. Z powodu kontuzji zabrakło także Jakuba Pawłowskiego. Zastąpił go Grzegorz Janiszewski, który po raz pierwszy w tym sezonie zaczął mecz w wyjściowym składzie.
W pierwszych minutach nie działo się wiele. Po strzale Kacpra Skóry w 26 minucie przyjezdni mogli wyjść na prowadzenie, ale pewnie interweniował Maciej Krakowiak. Gospodarze pierwszy celny strzał oddali kilka minut później i od razu objęli prowadzenie. Po strzale Przemysława Zdybowicza piłka odbiła się od Adriana Gryszkiewicza i trafiła pod nogi Nikodema Zawistowskiego, który przy biernej postawie defensorów, bezpodstawnie domagających się spalonego, przymierzył i pokonał Mateusza Kabałę. Goście mogli wyrównać za sprawą Skóry, najaktywniejszego w ekipie z Sosnowca, ale ponownie górą był Krakowiak.
Trzeci pojedynek Skóra przegrał na początku drugiej odsłony, gdy golkiper miejscowych wybił futbolówkę zmierzającą pod poprzeczkę. Po godzinie gry z boiska zeszli bezbarwni Rakels oraz Linus Ronnberg. W ich miejsce weszli Snopczyński oraz Bartosz Boruń i już 6 minut później Snopczyński miał udział przy wyrównującej bramce. Huknął bowiem zza pola karnego, piłka odbiła się od poprzeczki, a z dobitką pospieszył Skóra, który w końcu znalazł sposób na Krakowiaka, głową kierując pikę do siatki.
Goście poszli za ciosem i szukali zwycięskiej bramki, a że miejscowych remis także nie urządzał, do końca trwała zacięta walka. Mimo kilku okazji z obu stron, skończyło sprawiedliwym remisem.
Krzysztof Polaczkiewicz
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ KKS 1925 Kalisz - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (1:0)
1:0 - Zawistowski, 30 min, 1:1 - Skóra, 66 min (głową)
KALISZ: Krakowiak - Białczyk (79. Kitowski), Wypych, Szwiec, Flak - Putno, Andruszko (87. Gawlik), Danielak (80. Banasiak), Paszkowski (69. Cierpka), Zawistowski (88. Mocny) - Zdybowicz. Trener Damian NOWAK.
ZAGŁĘBIE: Kabała - Szot, Matras, Janiszewski, Gryszkiewicz - Skóra, Broniewski (80. Zawojski), Wasiluk, Gogół, Ronnberg (60. Boruń) - Rakels (60. Snopczyński). Trener Wojciech ŁOBODZIŃSKI.
Sędziował Arkadiusz Nestorowicz (Biała Podlaska). Widzów 600.
Żółte kartki: Gawlik, Putno - Wasiluk.
