Trzech bohaterów
Osłabiona kontuzjami GieKSa wygrała z rozpędzoną Cracovią, strzelając aż cztery bramki.
Mateusz Mak, po raz pierwszy w sezonie grając w wyjściowej jedenastce, popisał się dwoma trafieniami. Fot. Norbert Barczyk/PressFocus
Po sobotnim meczu w Krakowie w obozie GKS-u Katowice można wyróżnić kilku bohaterów. Pierwszym z nich jest oczywiście Mateusz Mak, który dwukrotnie w pierwszej połowie wpisywał się na listę strzelców. Miało się wrażenie, że jest bardzo pewny siebie. Każdy jego kontakt z piłką sprawiał przeciwnikowi kłopot. Dwa gole nie były dziełem przypadku, choć 32-latek dopiero z Cracovią zagrał pierwszy raz w tym sezonie w pierwszym składzie. Szansę wykorzystał najlepiej, jak mógł. Kibice z Katowic z pewnością przypomnieli sobie początek poprzedniego sezonu, gdy Mak wszedł na murawę w starciu drugiej kolejki przeciwko Chrobremu i także dwa razy umieścił piłkę w siatce, gwarantując katowiczanom trzy punkty.
Drugim bohaterem GieKSy jest Adrian Błąd. Zachwycił perfekcyjnym uderzeniem z dystansu, które może kandydować do miana trafienia sezonu. Futbolówkę umieścił w okienku, nie dając bramkarzowi szans na interwencję. Strzał należy docenić, niezależnie od tego, jak wiele miejsca pozostawili 33-latkowi przeciwnicy.
Na sam koniec na wyróżnienie zasłużył Sebastian Milewski, który okazał się najważniejszym dżokerem w talii Rafała Góraka. Wszedł na murawę w końcówce meczu, gdy Cracovia starała się odrobić straty. W końcu gospodarze doprowadzili do wyrównania i wtedy Milewski zabłysnął. W ostatnich sekundach znalazł dla siebie miejsce w polu karnym i wpakował piłkę do siatki, zapewniając katowiczanom zwycięstwo. Dla środkowego pomocnika, który z powodu problemów kadrowych zagrał na skrzydle, było to pierwsze trafienie w bieżącym sezonie.
Warto zauważyć, że wygrana 4:3 z rozpędzoną Cracovią przyszła w najmniej oczekiwanym momencie. GKS był w dołku. Przegrał z Legią, Unią Skierniewice (w PP) i Koroną. Trener Górak nie mógł skorzystać z usług Martena Kuuska, Grzegorza Rogali, Bartosza Nowaka, Aleksandra Komora i Jakuba Araka którzy są kontuzjowani. Ponadto kolejnego w tym sezonie urazu nabawił się Adam Zrelak, który już w pierwszej połowie został zniesiony z boiska na noszach. Mimo tak ogromnych problemów GieKSa wygrała z krakowianami, na przekór wszystkim niedogodnościom.
Emocje buzujące w zawodnikach z Górnego Śląska były ogromne, o czym świadczy przepychanka na boisku po strzelonej przez Milewskiego bramce. Po tym wydarzeniu czerwoną kartką został ukarany Rafał Górak. Klub zapewne będzie się odwoływał od decyzji sędziego, ponieważ szkoleniowiec zaznaczył, że próbował tylko uspokoić swoich piłkarzy, a nie brał czynnego udziału w całym zamieszaniu.
Kacper Janoszka
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| CRACOVIA | GKS | |
| 54 | posiadanie piłki | 46 |
| 5 | strzały celne | 7 |
| 8 | strzały niecelne | 6 |
| 6 | rzuty rożne | 3 |
| 13 | faule | 7 |
| 1 | spalone | 1 |
| 4 | żółte kartki | 4 |
