Trener Tworek nie boi się trudnych decyzji

Szkoleniowiec drugoligowca z Cygańskiego Lasu zaryzykował, sadzając na ławce Daniela Świderskiego. Efektem było najwyższe zwycięstwo w sezonie i umocnienie wiary w utrzymanie.

Michał Hornik przetoczył do bielskiego zespołu sporo „świeżej krwi”; obok Jan Ciućka, strzelec dwóch goli w ostatnim meczu. Fot. FB/Rekord Bielsko-Biała

REKORD BIELSKO-BIAŁA

W ostatnim meczu drużyna pod wodzą Piotra Tworka przełamała serię czterech spotkań bez kompletu punktów i to w starciu z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Kluczem do rozbicia Zagłębia Sosnowiec (4:0) okazała się praca wykonana po bolesnej porażce w Kaliszu (1:2), po której Biało-zieloni osunęli się do strefy spadkowej.

Sfera mentalna

Po powrocie do domu sztab szkoleniowy Rekordu postawił przede wszystkim na odbudowę głów swoich podopiecznych. Po wygranej nad Zagłębiem trener Tworek nie ukrywał, że pierwsza odprawa po meczu z KKS-em była wyjątkowo trudna. - Bardzo długo pracowaliśmy nad sferą mentalną i to chyba przyniosło efekt. Ja nie jestem w stanie wejść do głów zawodników, pomieszać im w nich, bo Bóg jeden wie, co mogą o mnie pomyśleć, ale jestem w stanie ich obserwować, kontrolować i analizować ich zachowanie. Przychodzi mi również ich hamować, bo wydostając się ze strefy spadkowej, tak naprawdę jeszcze nic nie zrobiliśmy, a do końca sezonu zostało wiele spotkań - studził emocje opiekun Bielszczan.

Pokazał się Hornik

Podczas meczu w Sosnowcu największym zaskoczeniem były jednak decyzje personalne. Piotr Tworek dał do zrozumienia, że nie ma u niego „świętych krów”. Na ławce rezerwowych usiadł Daniel Świderski, lider zespołu i król strzelców poprzedniego sezonu, bez którego jeszcze niedawno nikt nie wyobrażał sobie wyjściowej jedenastki Rekordu. Miejsce doświadczonego snajpera zajął Michał Hornik, pozyskany w przerwie zimowej z trzecioligowego Pniówka Pawłowice. Manewr ten okazał się taktycznym majstersztykiem. 23-latek swoją mobilnością i energią nękał defensywę rywali, udowadniając, że „świeża krew” w ataku jest obecnie w bielskim zespole niezbędna. Ze swej strony dodajmy, że swego czasu Hornik był przymierzany do sosnowieckiego klubu, ale uznano, że się nie nadaje; tamtą decyzję kierownictwa Zagłębia z pewnością miał w pamięci i chciał udowodnić, że była błędna... Mimo wysokiego zwycięstwa, trener Tworek zachowywał dystans, podkreślając, że jeden mecz nie definiuje całego sezonu, a do osiągnięcia celu jeszcze daleka droga.

Pójdą za ciosem?

- Czuliśmy otoczkę dużej piłki, dla jakich momentów warto pracować. Wygraliśmy i bardzo nas to cieszy. Dobrze zareagowaliśmy po ostatniej porażce, co przełożyło się na naszą postawę; szczególnie w pierwszej połowie, gdy graliśmy mądrze taktycznie, a sytuacje zamienialiśmy na bramki. Chcę jednak zaznaczyć, że czeka nas jeszcze bardzo długa droga - ani nie spadliśmy, ani się nie utrzymaliśmy. Dążymy do celu, jaki sobie postawiliśmy, a jest nim pozostanie w gronie drugoligowców. Cieszymy się z dobrze wykonanej pracy, ale od wtorku przygotowujemy się do trudnego meczu z Hutnikiem Kraków, którego podejmiemy w Wielki Czwartek - dodawał trener Tworek.

Przed dzisiejszym (16.30) spotkaniem sytuacja kadrowa Rekordu wygląda wręcz idealnie. Sztab medyczny nie zgłasza żadnych kontuzji ani urazów, nikt nie musi pauzować za kartki, więc szkoleniowiec ma do dyspozycji wszystkich zawodników. To komfortowe położenie przed kolejnym meczem „sześć punktów”. Hutnik, który w ostatniej kolejce postawił się liderowi ze Skierniewic (1:1), przyjedzie na Startową szukać kolejnej zdobyczy, ale Rekord - po pierwszym w historii zdemolowaniu Zagłębia - z pewnością będzie chciał podtrzymać dobrą passę i odskoczyć od „czerwonej strefy”. Jesienią na Suchych Stawach było 2:2, a Hutnicy wyrównali dosłownie w ostatniej chwili...

(gru)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się