Trener przeprasza

Po fatalnym meczu zabrzanie wyjechali z Radomia z bagażem czerech bramek. Teraz przed Górnikami dwa mecze z Lechią w Gdańsku.

Maksym Chłań w pojedynkę w Radomiu niewiele był w stanie zdziałać. Fot. Tomasz Jastrzębowski/PressFocus

Tak słabego spotkania w tym sezonie drużyna prowadzona przez Michala Gasparika jeszcze nie zagrała. Przegrać można, ale styl piątkowej porażki był fatalny. Po serii 9 meczów bez przegranej (w sumie 7 zwycięstw i 2 remisy w lidze i w Pucharze Polski) przyszedł na finiszu roku zły okres. W trzech ostatnich ekstraklasowych starciach z Zagłębiem, Wisłą i Radomiakiem Górnik zdobył ledwie punkt, zdobył 1 bramkę i aż 7 stracił.

Przegrana z kretesem

- Pierwszy błąd i bramka zdecydowały, że ten mecz ułożył się nie tak, jak chcieliśmy. Drugi błąd sprawił, że Radomiak wygrał. W drugiej połowie próbowaliśmy zagrać va banque, ale się nie powiodło. Po trzeciej straconej bramce na boisku pojawił się chaos, dezorganizacja… - skomentował szkoleniowiec Górnika.

Trener Gasparik odniósł się też do wielu zmian personalnych i taktycznych, które widzieliśmy w Radomiu. - W pierwszej połowie nie zdążyłem zrobić zmiany jeszcze przed drugą przez nas straconą bramka. Czułem, że potrzebujemy trochę zmienić system grania. Zmiana Kryspina Szcześniaka to była zmiana taktyczna (zszedł w 39. minucie, przy wyniku 0:2, zastąpiony przez Maksyma Chłania – przyp. red.). Chcę go za to przeprosić. Mieliśmy na boisku trzech stoperów, chcieliśmy coś zmienić, ale jeszcze przed tym padła druga bramka. Na początku drugiej połowy trochę się poprawiliśmy, ale trzeci gol zamknął spotkanie. Radomiak ma jakość. Jak ma dobry dzień, to potrafi dobrze zagrać.

- Nie jesteśmy w takiej formie, jak na początku sezonu. Nie mamy pełnego składu, nie mamy takiej ławki, jak czołowe kluby: Lech, Jagiellonia, Raków. Musimy mieć do dyspozycji wszystkich piłkarzy, musimy mieć dobrą organizację. Jeśli w sezonie zdarzy się jeden taki mecz, jak w Radomiu i będzie taka dezorganizacja, to będzie OK. Nie może się jednak to powtarzać, tym bardziej że gramy teraz dwa mecze na wyjeździe, dwukrotnie z tym samym przeciwnikiem – podkreślił Michal Gasparik.

Wyścig z czasem

Przed zabrzanami wyjazd nad morze i dwa mecze z Lechią. Już we wtorek obie ekipy zmierzą się w 1/8 finału Pucharu Polski, a zaraz potem w piątek w lidze. Trwa wyścig z czasem o to, żeby doprowadzić do grania dwójkę środkowych pomocników: Jarosława Kubickiego, który nie grał w dwóch ostatnich spotkaniach, i Lukasa Ambrosa, którego zabrakło w Radomiu.  

- Na pewno ich brak miał wpływ na to, jak wyglądał mecz z Radomiakiem. W tym sezonie długo mieliśmy szczęście, bo zawsze gotowa była wyjściowa jedenastka. Teraz, gdy nie ma piłkarzy w środku pola, odczuliśmy to – podkreśla Michal Gasparik.     

Michał Zichlarz

 Feio triumfuje

W czterech meczach pod wodzą Goncalo Feio Radomiak zdobył 9 punktów i pnie się w ligowej tabeli, mając już tylko 5 oczek" straty do rewelacyjnego jesienią Górnika. W Radomiu, gdzie w piątek kibice mieli do dyspozycji już wszystkie cztery trybuny (na meczu było ponad 12 tysięcy kibiców), marzy się im teraz… gra w europejskich pucharach! – Marzę o czymś więcej, ale to nie obowiązek – mówi portugalski trener, który w umowie ma wpisaną sumę odstępnego w wysokości 100 tys. euro, a od lipca - 200 tys. Taką informację podał dziennikarz Tomasz Ćwiąkała.

zich 

MECZ PIĄTKOWY

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐ ⭐  

◼ Radomiak Radom – Górnik Zabrze 4:0 (2:0)

1:0 – Capita, 4 min (asysta Wolski), 2:0 – Ouattara, 34 min (bez asysty), 3:0 – Maurides, 55 min (asysta Capita), 4:0 – Alves, 61 min (bez asysty)

RADOMIAK: Majchrowicz 6 – Ouattara 7, Kingue 7, Dieguez 7, Grzesik 7 – Capita 8 (71. Tapsoba niesklas.), Camara 5 (56. Kaput 4), Alves 8 (81. Donis niesklas.), Wolski 8, Balde 5 (56. Baro 3) – Maurides 7 (71. Depu niesklas.). Trener Goncalo FEIO. Rezerwowi: Koptas, Jerke, Wilson-Esbrand, Blasco, Cichocki, Niziołek, Pedro.

GÓRNIK: Łubik 4 – Szcześniak 2 (39. Chłań 6), Janicki 4, Josema 3 (68. Dzięgielewski 2), Janża 3 (68. Pingot 2) – Kmet 3, Hellebrand 4, Goh 3 (68. Donio 1), Lukoszek 3 – Liseth 3, Sow 3 (81. Abdullahi niesklas.). Trener Michal GASPARIK. Rezerwowi: Pietryga, Loska, Zahović, Barbosa, Podolski, Olkowski.

Sędziował Damian Sylwestrzak (Wrocław) – 8. Asystenci Paweł Sokolnicki (Warszawa) i Jakub Jankowski (Łódź). Czas gry - 91 min (46+45). Widzów 12158. Żółte kartki: Balde (12. niesportowe zachowanie), Camara (39. faul), Capita (59. niesportowe zachowanie) – Hellebrand (42. faul), Janicki (59. niesportowe zachowanie).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się