Trener na aucie

Porażka z Treflem Gdańsk wyczerpała cierpliwość szefów GieKSy. Odsunęli trenera Grzegorza Słabego od prowadzenia zespołu.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Grzegorz Słaby stał się kozłem ofiarnym traktowania sekcji siatkówki w GKS-ie.... Fot. Tomasz Kudala/PressFocus

GKS KATOWICE

Trzęsienie ziemi w katowickim klubie. „Informujemy, że decyzją klubu, pierwszy trener siatkarskiego zespołu GKS-u Katowice Grzegorz Słaby został odsunięty od prowadzenia drużyny. Jego obowiązki przejął dotychczasowy drugi trener Emil Siewiorek” - poinformował GKS.

Siewiorek poprowadził samodzielnie poniedziałkowy popołudniowy trening.

„O kolejnych decyzjach dotyczących sztabu szkoleniowego w siatkarskiej sekcji będziemy informować na bieżąco” – dodał dyrektor do spraw komunikacji GKS Maciej Blaut.

Dla katowiczan bieżący sezon jest wielkim pasmem niepowodzeń. Po 12 kolejkach zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Odnieśli tylko jedno zwycięstwo, z Barkomem Każany Lwów 3:1 i zdobyli 4 punkty. W ostatniej przegrali 1:3 z Treflem Gdańsk. Są najpoważniejszymi kandydatami do spadku. Do bezpiecznego miejsca – 13. – które zajmuje obecnie PSG Stal Nysa, tracą już pięć punktów.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Słaby stał się kozłem ofiarnym. Szkoleniowiec wielokrotnie zwracał uwagę, że przed każdym sezonem przystępuje do budowy praktycznie nowej ekipy, bowiem klub nie jest w stanie zatrzymać – z powodów finansowych - wyróżniających się graczy. Po poprzednim sezonie odeszli m.in. Lukas Vasina (Asseco Resovia), Marcin Waliński (Jastrzębski Węgiel), Davide Saitta (Saturnia Katania/Włochy), Jakub Jarosz (Trefl Gdańsk) czy Sebastian Adamczyk (Steam Hemarpol Norwid Częstochowa), którzy w nowych klubach często odgrywają znaczącą rolę. - Będąc czwarty rok pierwszym trenerem, mam szóstego rozgrywającego. To nie są usprawiedliwienia, ale rzeczywistość, w której pracujemy. W zeszłym sezonie zaczęliśmy od 0-8, bo niestety potrzeba czasu. Tym bardziej, że nie mamy super doświadczonego zespołu. Oczywiście powinno wyglądać to zdecydowanie lepiej. Ja jako trener będę za to rozliczany. Na pewno się nie poddaję, bo wierzę w swoją pracę - tłumaczył Grzegorz Słaby po jednej z porażek.

Szkoleniowiec wielokrotnie mówił też, że sekcja siatkówki w klubie jest na drugim planie. - Szersza perspektywa to perspektywa wielu lat, w których sekcja siatkówki zbłądziła. Możemy wieszać psy na obecnych zawodnikach, którzy aktualnie grają w GKS-ie i przede wszystkim na mnie za to, jak wyglądają ostatnie mecze. Należy jednak też spojrzeć na to, jak sekcja się rozwijała bądź nie przez ostatnie lata. Pozostawiam to pytanie otwarte – dodawał.

Słaby jest związany z GieKSą od lat. Jest wręcz jej twarzą. W sezonie 2015/16 wprowadził zespół do PlusLigi, potem był członkiem sztabu szkoleniowego, a od czterech lat prowadzi ekipę jako pierwszy trener.

Katowiczanie od awansu do PlusLigi podejmują rywali w niewielkim obiekcie położonym w dzielnicy Szopienice, wiosną 2025 mają się przenieść do nowej, większej hali, zbudowanej obok nowoczesnego stadionu piłkarskiego.

Słaby to drugi szkoleniowiec w PlusLidze, który w bieżących rozgrywkach stracił pracę. Wcześniej Marcin Mierzejewski zastąpił Juana Manuela Barriela w Indykpolu AZS-ie Olsztyn.

(mic)